niedziela, 30 kwietnia 2017

„Sąd kapturowy” nad Małgosią Sołtysiak

26 kwietnia 2017 r. pisałem na tym blogu o skandalicznym zachowaniu władz Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego wobec wiceprezes tego Ruchu Małgorzaty Sołtysiak z Kielc. Usunięto ją z funkcji wiceprezesa tego Ruchu zaocznie w marcu 2017 r. za powiedzenie prawdy. W lipcu 2016 r. M. Sołtysiak, zaangażowana od wielu lat w wyjaśnianie prawdy o zbrodniczej prowokacji sowieckiej w Kielcach 1946 r,. skrytykowała przemówienie prezydenta A. Dudy podczas obchodów 70 rocznicy prowokacji kieleckiej. Skrytykowała prezydenta Dudę - zgodnie z prawdą- za to, że w swym przemówieniu powtórzył tezy starej komunistycznej propagandy o tym, iż winę za tragedię kielecką z 1946 r. ponoszą antysemiccy kielczanie. Krytykowała równie to, że podczas obchodów przeczytano obrzydliwy polakożerczy wiersz teścia prezydenta Dudy - poety Juliana Kornhausera, piętnujący „antysemickich kielczan”. Kornhauser kłamał już na początku swego wiersza, pisząc, że to „źli kieleccy mieszczanie” i chłopi zamordowali dr S. Kahane przewodniczącego Komitetu Żydowskiego w Kielcach „sztachetami i kamieniami”.
W rzeczywistości Kahane zginął od kuli oficera LWP i było to początkiem bezpieczniackiej prowokacji. Bez trudu można znaleźć informacje o tym przy haśle Kahane w Wikipedii i w materiałach IPN-u, książkach K. Kąkolewskiego, księdza J. Śledzianowskiego. Dlaczego więc pan Kornhauser kłamał w swym wierszu i nigdy nie przeprosił… za to kielczan a teraz bezmyślnie wyrzucono p. Sołtysiak za powiedzenie prawdy.

W tekście na blogu z 26 kwietnia pisałem: „Pytanie, ile osób będzie miało cywilną odwagę, by ją poprzeć wbrew nowym „prawicowym” cenzorom?!”. Tym mocniej cieszę się więc, że już w kilka dni po moim tekście M .Sołtysiak znalazła obrońcę i to znakomitego - najsłynniejszego pisarza i poetę kresowego Stanisława Srokowskiego, autora scenariusza do głośnego filmu Wołyń.
 
W kolejnym swym cotygodniowym felietonie pt. „Obywatel a władza i państwo”, zamieszczonym w „Warszawskiej Gazecie” z 28 kwietnika- 11 maja 2012 r. Srokowski napisał m.in.: „Męska władza nie zakazuje mówienia, nie wprowadza cenzury, nie blokuje myślenia, tylko słucha i mądrze wykorzystuje wiedzę płynącą z ust ludu, obywateli. Poruszyła mnie bardzo ostatnio sytuacja Pani Małgorzaty Sołtysiak, którą już tydzień temu „Warszawska Gazeta” zaprezentowała. To aktywna, twórcza, mądra i pełna pasji działaczka społeczna z Kielc. Jak wiadomo, do niedawna pełniła funkcje wiceprzewodniczącej zarządu Stowarzyszenia Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego. I oto nagle, ni stąd, ni zowąd, przestała tą wiceprzewodnicząca być. Co się takiego stało? Co uczyniła, że poza jej plecami wyrzucono ją z gremium kierowniczego ? Stowarzyszenie to jeszcze nie państwo. I nie wielka władza. Ale to znak, że w państwie coś się psuje. Odbył się nad nią sąd kapturowy i Małgorzata Sołtysiak została potraktowana jak śmieć, którego można się pozbyć w każdej chwili. W mądrze rządzonym państwie nie odbywają się sądy kapturowe. Nie linczuje się obywatela tylko dlatego, że inaczej myśli. To, co uczyniono z p. Sołtysiak, poraża i gniewa. Bo jest niesprawiedliwe i głupie. Bez sensu. Taki sposób potraktowania człowieka świadczy o prymitywnych gustach i złej woli.(Podkr.-JRN).
Do tej pory p. Sołtysiak nie wie, w czym zawiniła. Nikt nie zaprosił ją na zebranie. Nikt nie powiadomił, że odbędzie się nad nią jakiś sąd. Dowiedziała się o wszystkim przez przypadek. Dodajmy, że była współtwórczynią tego Ruchu. O usunięciu z zarządu dowiedziała się od dziennikarzy. Rozumiem jej rozgoryczenie i żal. Została wyrzucona, jak się domyśla, zapewne tylko dlatego, że krytycznie się wypowiedziała o wystąpieniu prezydenta Dudy w Kielcach, w trakcie obchodów 70-rocznicy pogromu kieleckiego, kiedy to prezydent Duda oskarżył w dużym stopniu mieszkańców miasta, którzy jakoby mordowali Żydów. Z taką interpretacją Małgorzata Sołtysiak się nie zgadza. I powiedziała to publicznie. Nie zgodziła się, by obarczać kielczan odpowiedzialnością zbiorową za niepopełnioną zbrodnię. Zamknięto jej usta za to, że ośmieliła się mieć inne zdanie niż prezydent. (Podkr.-JRN). Właśnie w tym momencie stajemy wobec problemu odpowiedzialności obywatela za swoje państwo, region, miasto (...) Państwo i jego instytucje nie mogą niszczyć obywatela. Nie mogą zamykać mu ust. Bo to prowadzi prostą drogą do degeneracji władzy i upadku państwa (...) „
 
Jakże warto, by te mądre i stanowcze słowa pisarza Stanisława Srokowskiego dobrze przemyśleli politycy PiS i Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Żeby zrozumieli, że PiS tylko straci na forsowaniu nowej cenzury i żeby zrozumieli, że niezależnie myślące indywidualności ,takie jak Pani Małgorzata Sołtysiak są prawdziwym skarbem, a nie obiektem do stawiania pod pręgierzem.
 
Pani Małgorzata Sołtysiak jest pierwszą ofiarą zemsty za krytykę kłamliwych stwierdzeń o historii Polski ze strony prezydenta Andrzeja Dudy, Stwierdzeń faktycznie godzących w mądrą politykę historyczną, której potrzebę tak mocno i słusznie akcentuje PiS. Czy będą dalsze ofiary retorsji za krytykę słabego, mięczakowatego prezydenta RP? Prezydenta, który wciąż ulega presji potężnego lobby żydowskiego i wyraźnie zapomniał o potrzebie obrony polskości. Zapomniał o tym, w imię jakich wartości go wybrano! Walczmy i naciskajmy na to, żeby nie zatriumfowała dość ponura prognoza Grzegorza Brauna z 27-go lutego 2017 r., iż „Polska nie wstała z kolan! Po prostu zmieniła klęcznik!” A jeśli prezydent A. Duda będzie dalej powtarzał swe serwilistyczne błędy wobec innej nacji, to trzeba będzie jak najszybciej zastanowić się nad wytypowaniem innego, dużo bardziej stanowczego kandydata z prawicy patriotycznej na przyszłego Prezydenta RP!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz