"Mało kto dziś pamięta, jakże sympatyczną dla Polski i Polaków wypowiedź francuskiego korespondenta w Warszawie Berharda Margueritte’a z 24 września 1989 r. w wywiadzie dla „Wprost”. Margueritte stwierdził wówczas bez ogródek: Jeśli mamy odnaleźć tę europejską duszę, to muszę stwierdzić: Polska nam – Zachodowi – dużo dała... Ciągle się mówi o pomocy Zachodu dla Polski, o paczkach, o darach itd., ale niewielu ma świadomość tego, że to, co materialnie Zachód, w tym i Francja, dał w ostatnich latach Polsce, jest to nieporównywalnie mniej ważne od tego, co Polska dała Francji i Zachodowi właśnie w tym okresie. To, co działo się w Polsce w roku 1980 1981 – powstanie i działalność „Solidarności” – pokazało, że są wartości, dla których warto walczyć, że w każdej sytuacji wszystko pozostaje możliwe, że te kulturowe wartości istnieją. Moim zdaniem, sytuacja w Europie wygląda tak: z jednej strony ogromny kryzys gospodarczy, cywilizacyjny, a z drugiej – na Zachodzie – kryzys duchowy i moralny. Tam też, przy pokonywaniu go, bardzo dużo możemy się od Polaków nauczyć (...). Zawsze mówię, że w gruncie rzeczy – materializm dnia codziennego jest dużo gorszy od materializmu dialektycznego. ...W każdym razie dla duszy człowieka. Tu w Polsce materializm dialektyczny obowiązywał jako doktryna (a może jeszcze obowiązuje, nie wiem...), z którą ludzie musieli walczyć, bronić się przed nią, przez co duchowo uzbroili się i są ludźmi „żyjącymi”, duchowo bogatszymi. We Francji zaś dlatego, że panuje pewien dobrobyt, że istnieje „cywilizacja materialna”, ludzie stracili tę żywotność duchową. Wydaje mi się, że jest to dużo gorsze niż sytuacja w Polsce (...) w gruncie rzeczy ciągle jesteśmy dłużni wobec Polaków, bo przypominają oni nam ciągle, że są i inne wartości niż tylko gospodarcze i materialne."
Fragment książki Jerzego Roberta Nowaka: "Co Polska dała światu" Tom I