sobota, 18 czerwca 2016

Mocny powrót do idei IV Rzeczpospolitej


Z wielką satysfakcją usłyszałem słowa  prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego znów   wyrażającego ideę IV Rzeczpospolitej, którą jakoś dziwnie przemilczano przez pierwsze półrocze rządu PiS-u.  Idea IV Rzeczpospolitej  wszystkim  kojarzy się   z  planem gruntownych, przełomowych zmian. Dobrze więc, że znów wzięto ją na sztandar PiS-u. Przypomnijmy, że prezes PiS J. Kaczyński, przemawiając na Kongresie Impact’16 w Krakowie w dniu 15 czerwca 2016 r. powiedział m.in.: „IV Rzeczypospolita, którą dzisiaj budujemy, to państwo suwerenne wobec innych państw, ale także podmiotów gospodarczych. W polskim interesie będziemy podejmować decyzje sami. Ten warunek jest dzisiaj w trakcie spełnienia”.  Że PiS robi bardzo dobrze wracając do idei IV RP najlepiej świadczy histeryczny atak znanego leminga łże-profesora  P. Śpiewaka na tę idee w tekście „Idea IV RP to bajki pozbawione konkretów, („SuperExpress” z 18-19 czerwca 2016 r.)

    Wzrasta popularność PiS, dołują lemingi z opozycji
 
     W najnowszej „Warszawskiej Gazecie” z 17-23 czerwca 2016 r. z wielką przyjemnością czytałem informacje zawarte w tekście Azy: „PiS pogrąża opozycję”. Wg. autorki „Warszawskiej”: „Lewackie kręgi po raz kolejny są w szoku. Najnowszy sondaż wyborczy, przeprowadzony przez TNS Polska, wskazuje na gigantyczna przewagę  Prawa i Sprawiedliwości nad innymi ugrupowaniami. Według niego na PiS zagłosowałoby 40 proc. ankietowanych, podczas gdy na Platformę obywatelską zaledwie 17 proc. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Nowoczesnej, którą skłonne jest poprzeć  zaledwie 7 proc. badanych”. Równie budujące są informacje w zamieszczonej obok tego tekstu w Warszawskiej informacji ipw w tekście „Prezydent w górę, Trybunał w dół’. Z tekstu dowiadujemy się, że znowu wzrosło poparcie dla prezydenta  Andrzeja Dudy i  obecnie wynosi 55 proc. Za to wyraźnie  pogorszyły się oceny Trybunału Konstytucyjnego, w ciągu miesiąca spadając o 6 proc .- do zaledwie 29 proc. Dziwne, że o tego typu wynikach sondaży jakoś bardzo rzadko informuje telewizja publiczna spod znaku Jacka Kurskiego, a powinna  podawać dane  najnowszego sondażu przynajmniej raz na godzinę. Tak jak to robiono  poprzednio w telewizji publicznej,  natychmiast reklamując sondaże korzystne dla Platformy Obywatelskiej. Dziwię się też, że telewizja publiczna nie postarała się o bardzo mocne nagłośnienie tak ważnej sprawy zdecydowanego sprzeciwu prezydenta Rumunii wobec jakichkolwiek sankcji wobec Polski.

     Przy okazji nowych sondaży, tak przychylnych dla PiS, nasuwa się kolejna refleksja. Jak się okazało nic nie pomogły lamenty lemingów i lewaków na  rzekome zagrożenia demokracji w Polsce, wspierane przez naciski faryzeuszy z komisji Europejskiej, począwszy od „kapo” M. Schulza.  Nie ma co się przejmować tymi wszystkimi lamentami i wrzaskami KOD-owiczy. Trzeba zachować zimną krew tak jak premier Viktor Orbán w obliczu  6-letnich nagonek na Węgry. I iść za mądrą poradą Marszałka Józefa Piłsudskiego z 1920 r.: „Wy, Królewiacy, macie śmieszna naturę. Kiedy jadących droga napadnie pies natarczywym i hałaśliwym ujadaniem, bierze was zaraz ochota, aby wyskoczyć z pojazdu, stanąć na czworakach i zacząć mu się odszczekiwać. My, w Wileńszczyźnie, pozwalamy psu szczekać, bo taka już jego psia natura, ale nie przerywamy przez jego psie szczekanie podróży i bez wojny z psami spokojnie jedziemy do naszego celu. Wam, zdaje się, na przeszczekaniu psa , na wygraniu wojny z byle parszywym szczeniakiem bardziej zależy niż na szybkim dojechaniu do celu podróży”. (Por. J. R. Nowak: „Myśli o Polsce i Polakach”, Katowice 1994, s.194 ) 

Szokujący tekst o papieżu Franciszku w ‘Warszawskiej Gazecie

  Po bardzo krytycznym   tekście o nuncjuszu Migliore, oskarżonym o związki masońskie  „Warszawska Gazeta” szokuje kolejnym  tekstem , tym  razem o papiezu Franciszku Jego autorem jest znowu  ks.Jarosław Gluziński, który w „Warszawskiej Gazecie” z 10 -16 czerwca  2016 pisze już w tytule o abdykacji Franciszka. Według ks. Gluzińkiego papież Franciszek jakoby już podpisał abdykację, która ma nastąpić pod koniec w października lub w listopadzie.  Szokujący jest przedstawiony przez ks.Gluzińskiego negatywny bilans rządów papieża Franciszka w Watykanie:: „ „Po dwóch latach od wyboru „efekt Franciszka” prysł niczym napompowana bańka mydlana. Do pieca dołożył Antonio Socci, który dowodzi, że wybór Bergolio na papieża  był nielegalny (por. ksiązka  Non e Francisco) (…) Statystyki nie kłamią. Liczba wiernych  na środowych audiencjach spadła w ciągu dwóch lat o niemal 68 proc. Podobnie na modlitwach „Anioł Pański” i innych spotkaniach. Odpływ wiernych od Franciszka  jest widoczny gołym okiem’.
      Ks. Gluziński  stawia bardzo poważne zarzuty w sprawach religijnych, pisząc m.in.: „Franciszkowa koncepcja dialogu międzyreligijnego nijak się ma do tej objawionej w Słowie Bożym. Papieski dialog nie opiera się na głoszeniu nawrócenia i budowaniu koegzystencji społecznej, ale na próbie zrównania ze sobą wszystkich religii. W tych poczynaniach radykalnie faworyzuje on islam i religię mojżeszową. Nie sposób wymienić wszystkich sygnałów wskazujących, że zależy mu na połączeniu islamskiej sekty z wiara w Jezusa Chrystusa. Przypomnę jedynie kilka z nich. W skandalicznym wywiadzie dla francuskiej gazety „La Croix” przyrównał apostołów do…terrorystów z Isis. Nie sposób nie wspomnieć o całowaniu Koranu czy muzułmańskich stóp podczas wielkoczwartkowych uroczystości, które dało imamom jasną informacje, jakoby chrześcijaństwo sprawowało poddańczą rolę wobec islamu. Franciszek ,ma krzepę, by uklęknąć przed muzułmanką i ucałować jej stopy, nie mając już siły, by uklęknąć w kościele przed żywym Jezusem obecnym  w Najświętszym  Sakramencie,. Czy Chrystus całował fałszywe księgi lub stopy pogan podczas Ostatniej Wieczerzy? Papież Franciszek przeszedł samego siebie podczas uroczystości wręczenia nagrody im. Karola Wielkiego, gdy u boku Martina Schulza zasugerował, że Europa winna odrodzić się w … islamie. Nie w pogłębionej wierze w Chrystusa. Nie w renesansie sakramentalnego życia, ale w islamie! Podobnie zachowuje się w kwestii żydowskiej. Nieodwzajemnione służalcze pocałunki rąk rabinów są jedynie tego symbolem (…)”.

 (Odnośnie pojawienia się papieża Franciszka u boku M.Schulza warto przypomnieć, że ten brutalny antychrześcijański i anty niedawno odmówił wydzielenia jednego pomieszczenia parlamentu Europejskiego na kaplicę dla chrześcijan. Niespełna d a lata temu w trakcie kampanii wyborczej do europarlamentu Schulz opowiedział się za usunięciem krzyża , a także innych symboli religijnych z  miejsc publicznych. Wszystkie dane podaję za tekstem europosła Mirosława Piotrowskiego :Modlitwa i medytacja, ’Niedziela’ 6 marca 2016.- J.R.N.)
 
    W dalszym  ciągu artykułu ks. J. Gluziński pisze : „Papież Franciszek stał się ulubieńcem mediów, co niestety nie ma realnego przełożenia na skuteczna ewangelizacje, nawrócenia , liczbę wiernych w kościele  czy powrót do życia sakramentalnego. Franciszek ma czas na spotkania z Salmą Hayek i przedstawicielami amerykańskich organizacji homoseksualnych, nie odnajduje go równocześnie na spotkanie ze stającą  w obronie życia  nienarodzonych Mary Wagner. „Stać go było na list do muzułmanów z okazji rozpoczęcia Ramadanu z życzeniami, by okres ten przy nosił im obfite owoce, ale nie stanął ani razu w obronie Asi Bibi, skazanej na śmierć za wierność Chrystusowi”- komentuje sprawę publicysta Grzegorz Górny.
     Zwrócony w kierunku Mekki pokornie modlił się w meczecie ( w 2014 r.), zapominając o przelewających krew chrześcijańskich wspólnotach, których świątynie już dawno leżą w gruzach. Czy tak postępuje pasterz swoich owiec? Czy pasterz powinien budować swój PR kosztem wiernych będących w niebezpieczeństwie?(…) Papież przeszedł samego siebie w wywiadzie dla francuskiego periodyku, gdzie Europejkom zasugerował, by współżyły z islamskimi imigrantami i w ten sposób zniwelowały ujemny przyrost naturalny. Takich apeli było o wiele więcej. Biorąc pod uwagę, jak wielka liczba doradców otoczony jest papież, należy wykluczyć jakakolwiek naiwność. Niemożliwe, że Franciszek nie wie o aktach terrorystycznych, czy gwałtach na  kobietach, jakich dopuszczają się islamscy fundamentaliści. Niemożliwe, że nie zna doktryny koranicznej, zezwalającej  na morderstwo innowiercy, czym trudzą się liczni salafici”.

     Artykuł ks.Gluzińskiego jest zilustrowany  zdjęciem jak papież Franciszek pokornie całuje rękę rabinowi, bez odwzajemnienia ze strony żydowskiej. Czy dialog między religijny powinien  się tak daleko posuwać? Czy wyznawcy innych wiar nie przyjmą takich gestów jako wyraz  totalnego samoupokorzenia ze strony najwyższego przedstawiciela wiary chrześcijańskiej ? Podobnie jak szokujące całowanie stóp muzułmańskich  w kilka dni po zamachu w Paryżu. Warto tu przypomnieć, co pisał na ten temat naczelny redaktor „Frondy” Grzegorz Górny na portalu „wPolityce.pl 28 grudnia 2016 r.: W świecie islamu od ponad dwóch lat prawdziwą furorę robi zdjęcie Franciszka zrobione w Wielki Czwartek 2013 roku. Przypomnijmy: w jednym z rzymskich więzień Franciszek obmył wówczas nogi dwunastu młodocianym więźniom. Fotografia, która elektryzuje wyznawców Allaha, ukazuje biskupa Rzymu klękającego przed muzułmanką i całującego jej stopy.
   Niezależnie od tego, jakie intencje miał Franciszek, w świecie  islamu ten gest został odebrany jednoznacznie – jako akt słabości, kapitulacji, oddania pokłonu i poddaństwa. Żaden imam nigdy nie uklęknie przed chrześcijaninem, a tym bardziej przed katolicką kobietą. Jest to bowiem znak uznania zwierzchności nad sobą. Taki gest ze strony najważniejszego przywódcy chrześcijańskiego na świecie jest odczytywany przez rzesze muzułmanów jako wyraz poddania się islamowi nie tylko papieża, ale całego katolicyzmu reprezentowanego w jego osobie. Dla nich dodatkowym argumentem przemawiającym za absolutną kapitulacją chrześcijaństwa przed religią Mahometa jest fakt, że papież ukląkł przed kobietą, która – zgodnie z prawem muzułmańskim – stoi antropologicznie na niższym poziomie niż mężczyzna”.
     Tekst ks.Gluzińskiego o papieżu Franciszku zawiera bardzo poważne zarzuty, wymagające  bardzo znaczącej i odpowiedzialnej dyskusji. W interesie wszystkich wiernych należy czekać na odpowiednie wystąpienia w tej sprawie ze strony najwybitniejszych koryfeuszy katolickiej  myśli  społecznej i teologów. Takie sprawy muszą być wyjaśnione w czasie otwartej i szczerej dyskusji, aby  rozważyć coraz silniej narastające wątpliwości (po artykułach naczelnego redaktora„ Do Rzeczy”       Pawła Lisickiego: m.in. .”Kiedy Kościół rezygnuje z misji”, „Do Rzeczy” z 14 grudnia 2015 r. i „Ponad sprzecznością” 21 marca 2016 r.,tekście. naczelnego redaktora  „Frondy” Grzegorza Górnego z 26 lutego 2016 na portalu w Polityce.pl.. pt. „Franciszek stawia włoską aborcjonistkę na równi z założycielami wspólnoty europejskiej” i in.). Przypomnijmy tu, że w styczniu 2016 r. grupa amerykańskich intelektualistów, zatroskanych o Kościół katolicki wystosowała „List otwarty do papieża Franciszka” z gorącą prośbą, aby „zmienił kurs swojego pontyfikatu dla dobra Kościoła i dobra dusz” lub zrezygnował z urzędu. Był to nie pierwszy apel tego typu. Wśród sygnatariusz „Listu otwartego „ byli m.in. Christopher Ferrara, prawnik i założyciel American Catholic Lawyers Association, John Vennari, redaktor naczelny „The Family Catholic News” Mihael Matt, redaktor naczelny „The Remnant”, były sędzia Sądu Najwyższego stanu  New Jersey,  katolicki aktywista pro-life Andrew P. Napolitano i ponad dziesięciu innych profesorów ,publicystów i działacz katolickich. (Wg .biuletynu „Patriotyczny Ruch Polski” z 1 lutego 2016, Nowy Jork). Należy przypuścić, że papież Franciszek w nadmiernym stopniu  ulega wpływowi  niebywałej panegirycznej wrzawy, jaka spotyka go za jego  wystąpienia ze strony międzynarodowego lewactwa. By przytoczyć choćby jakże znamienny apel Adma Szostkiewicza w ‘Gazecie Wyborczej” z 30-31 stycznia 2016 r.:„Kościele polski, idź za Franciszkiem”.

       Chamstwo Agnieszki Holland

Znana z polakożerczych głupot i tropienia rzekomego polskiego antysemityzmu  reżyser Agnieszka Holland  popisała się tym  razem niebywałym chamstwem wobec  prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W internetowym programie Tomasza Lisa powiedziała o 67-letnim prezesie PiS, że „jest nieszczęśliwym starszym panem i biologia go załatwi” .(Cyt. za : „w Sieci” z 13 czerwca 2016).. Przypomnijmy więc, ,że to babsko ma już 68 lat!!
           Prof. M.A.Cichocki: „Unia  Europejska znajduje się na skraju przepaści”
    Profesor Collegium Civitas  Marek A. Cichocki należy do najwybitniejszych polskich znawców problematyki europejskiej. Podczas szczytu Unii Europejskiej w  Brukseli w dniach 21–22 czerwca 2007 był głównym negocjatorem ze strony polskiej (tzw. szerpą). Tym godniejsze uwagi są więc jego najnowsze spostrzeżenia co do obecnego kryzysu wewnętrznego w Unii Europejskiej, przedstawione w tekście: Strach i bezradność europejskich decydentów („Rzeczpospolita” z 13 czerwca 2016 r.) Jak pisze M.A. Cichocki: „Coraz więcej ludzi odrzuca europejski projekt elit i chyba po raz pierwszy w historii integracji większość  obywateli państw całej Unii uważa, że nie przynosi on żadnych korzyści,. Gdyby Unia nie znajdowała się na skraju przepaści, za zabawny można byłoby uznać fakt, że najbardziej swoje członkostwo w UE cenią sobie dzisiaj Polacy i Węgrzy, a więc ci, którzy zostali obsadzeni w roli czarnych owiec integracji.(Podkr.–,J.,R.N.) W kontekście nadchodzącego Brexitu ciekawe jest również to, że to we Francji, założycielskim państwie  Unii jest znacznie więcej dzisiaj zwolenników jej opuszczenia niż nad Tamizą.
     Jeżeli polityczni decydenci w UE nie  odzyskają zaufania i wsparcia obywateli, Unia będzie po kawałku się rozpadać. Na razie trudno jest o optymizm. Tymi, którzy  powinni wziąć odpowiedzialność, kieruje raczej strach, o to, co będzie i bezradność”.

     Germanofilka Wolff-Powęska  oskarża PiS o faszyzację Polski

     W „Gazecie Wyborczej” z 18 na 19 czerwca 2016 czytam jeden z najobrzydliwszych tekstów ostatnich tygodni – artykuł skrajnej germanofilki Anny Wolff- Powęskiej : „W Polsce, czyli nigdzie. Tego chcemy?”
 Autorka jest czołową germanofilką w Polsce.  Kierując Instytutem Zachodnim w Poznaniu w latach 1990 - 2004 doprowadziła do ogromnego osłabienia tej instytucji tak zasłużonej dla obrony prawdy o Polsce w stosunkach polsko- niemieckich  oraz do zafałszowywania jej działań w duchu proniemieckim. Skrajna kłamczucha- kiedyś „wsławiła się” tekstem  przedstawiającym Niemczy jako wzór tolerancji przez parę tysięcy lat! Włos się jeży na głowie  od czytania takich głupot. Przypomnijmy, że dawne  Niemcy  „wyróżniły się” niebywałą bezwzględnością  przy podbijaniu Słowian, później zaś okrutnymi  morderczymi prześladowaniami Żydów, a wreszcie długotrwałymi zajadłymi wojnami religijnymi. Czyżby ta  łże–profesor była  aż takim nieukiem, ze nic o tym nie wiedziała?

   Najnowszy artykuł Wolff-Powęskiej to niebywale głupawy atak na rząd PiS, prezesa PiS J. Kaczyńskiego i prezydenta A. Dudę za ich stanowisko wobec Niemiec. Wolff-Powęska posuwa się do stwierdzenia: „Nie ulega wątpliwości, że wiele idei i działań rządzących dzisiaj w Polsce ma znamiona pełzającej faszyzacji”. Szczególnie haniebne jest dokonane przez  Wolff-Powęską manipulacyjne porównawcze zestawienie słów prezydenta A. Dudy i czołowego nazisty H. Geringa.  Powęska pisze:: „Słowa prezydenta Andrzeja Dud: „My mamy prawo sami decydować o tym, co jest dla nas dobre, a to, co jest dla nas złe, kto jest dla nas  gościem, a kto jest dla nas wrogiem” odebrałam jako groźne przyznanie jednej partii przywileju podziału między dobrem i złem, swoim i obcym. Słowa Geringa: „O tym,  kto jest Żydem decyduję ja”, które znalazły finał w komorach gazowych, pokazują jak niebezpieczne jest postawienie się ponad prawem i żądza nieograniczonego władania narodem. Obecność działaczy ONR z flagami w katedrze białostockiej nasuwa porównanie  z obecnością  oddziałów szturmowych SS, które wraz ze swymi insygniami szturmowały w latach  30 .niemieckie kościoły (…)

   Ekipa rządząca dziś w Polsce przygotowuje (…) wielką ekspansję w kierunku historii narodowej, wypełniając naszą witrynę narodową gadżetami  historycznymi bez żadnej refleksji, jaki będzie międzynarodowy popyt na tę ofertę. Kościoły niemieckie od dziesięcioleci stawiają na ekumeniczna i międzynarodową  edukację – zwierzchnicy polskiego Kościoła katolickiego są głusi na głos papieża Franciszka w tej materii.(I znów to odwołanie się polonofobki Wolff do papieża Franciszka!).

      Szkoda, że w Polsce nie wprowadzono  wzorem Węgier V. Orbána bardzo wysokich grzywn za oszczerstwa. Wolff- Powęska kwalifikowałaby się do jak najszybszego ukarania taką karą!  Ciekawe, czy Reduta Dobrego Imienia zabierze głos w sprawie tak  haniebnego wystąpienia Wolff-Powęskiej ? Czy tej pani nie należałoby odebrać Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, przyznany jej przez A. Kwaśniewskiego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz