"Te właśnie najpiękniejsze polskie tradycje powstańczo-wolnościowe starano się na różne sposoby pomniejszać, zniekształcać i podważać w dobie PRL-u. Jakże często starano się wówczas pokazywać polskie powstania jako wyraz nonsensownego „rzucania się”, „niepotrzebnego” zderzania się z Rosją, zamiast pójścia na „jedynie słuszną” drogę pełnego przystosowania do potężnego imperium rosyjskiego. Nurt tego typu myślenia zaczął dominować od pierwszych lat rządów komunistycznych w Polsce (vide książka Aleksandra Bocheńskiego „Dzieje głupoty w Polsce” czy wybielająca zdradzieckiego margrabiego Wielopolskiego książka Ksawerego Pruszyńskiego). Pomniejszaniu i dyskredytowaniu tradycji antyrosyjskich powstań narodowych towarzyszyło oczernianie obrazu ostatniego polskiego zrywu wolnościowego – Powstania Warszawskiego."
Fragment książki Jerzego Roberta Nowaka: "Co Polska dała światu" Tom I
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz