wtorek, 23 lutego 2016

To wszystko jest nienormalne II

Totalna kompromitacja D. Tuska

Donald Tusk niewątpliwie zasłużył sobie na miano jednego z największych szkodników Polski po 1989 r. Niewolniczo wysługiwał się niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, przez tyle lat rządów PO blokując jakiekolwiek możliwości reform. Zadecydowała o tym prawdziwie dominująca cecha jego charakteru – lenia i sybaryty, Kiedyś nie ukrywał nawet tego typu skłonności u siebie, mówiąc w wywiadzie w 1991 r. : „Bardzo cenię sobie luz (…) Tak w ogóle to lubię poleniuchować (…) Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit”. W styczniu 1997 szczerze wyznał w wywiadzie dla „Głosu Wybrzeża”, pytany z jakiego powodu najczęściej gryzie go sumienie: „ Z powodu lenistwa”. Jeszcze w 2000 r., wypełniając słynną ankietę Prousta, Tusk wymienił jako swe ulubione zajęcie „powolne zasypianie u fryzjera”. (Por., szerzej : J. R. Nowak: „Platforma Obłudników", Warszawa 2009,ss.12-13 ). Zanim został premierem, przez całe lata zamiast przykładania się do pracy , wolał zanurzać się w długie wyrzekania na los. Jak to niezwykle szczerze oceniła żona Tuska w wywiadzie dla "Tygodnika Solidarność” z 17 kwietnia 1992 r.: „On bywa mendowaty. Chodzi i mendzi”

Bardzo nie lubię Stanisława Janeckiego, zbyt dobrze pamiętając o jego dawniejszych licznych artykułach, atakujących Kościół, polską historię i Polaków (vide np. napisany wraz z S. J. Macem obrzydliwy tekst na temat stosunków polsko-żydowskich „Przepraszamy i prosimy o przebaczenie”.), Niezależnie od tego muszę uznać, że świeżo (15 lutego) opublikował w tygodniku „ w Sieci” prawdziwie odkrywczy tekst na temat totalnego upadku Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej, czy jak głosi jego żona „króla Europy”. Według tekstu Janeckiego „Koniec Europy”: Tusk po roku urzędowania nie ma żadnych szans na wybór na drugą kadencję, bo „nie chce Tuska już żaden z szefów ośmiu frakcji działających w Parlamencie Europejskim, co można uznać za wielki wyczyn”. Jak dalej pisał Janecki „(…) przeciwko przedłużeniu kadencji Donaldowi Tuskowi są wszyscy wiceprzewodniczący KE. Są to: była dyrektor w Banku Światowym, Bułgarka Kristalina Georgiewa, byli premierzy Estonii Andrus Ansie, Łotwy Valais Dombrowski z Finlandii Jyrki Katainen, i były dyplomata ze Słowacji Maros Sefcovic „(…) jeszcze nie było tak, żeby wysoki rangą unijny urzędnik budził tak jednoznaczna dezaprobatę jak Donald Tusk. Ale dla Polski to zła wiadomość, bo takie negatywne opinię będą rzutować na powierzanie Polakom bardzo ważnych stanowisk w przyszłości”. Najciekawsze było to jak Janecki tłumaczył źródła totalnego zniechęcenia w UE do Tuska: „Tusk jest pod ostrym ostrzałem głównie z powodu lenistwa, niesystematyczności, niefrasobliwości, słabej organizacji pracy, odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę, nieznajomości procedur i unijnego prawa”.. Jak więc widać Tusk nigdy nie wyleczył się ze swej najpoważniejszej wady- lenistwa, choć już w 1997 r. zwierzał się z dręczących go z tego powodu wyrzutów sumienia.

Ponury bilans „dokonań” obiboka Tyska

Przyjrzyjmy się teraz na koniec generalnemu jakże smętnemu bilansowi ostatniego dziesięciolecia „dokonań” D. Tuska. Polityk ten dzięki niebywałym umiejętność intrygowania i fałszowania pijaru wyeliminował wszystkich rywali i doprowadził do ośmioletnich rządów PO w Polsce, po których niemal wszędzie została ruina. Te osiem lat ukradziono bezpowrotnie Polakom ze stratą dla szans naprawy kraju i modernizacji. Dodajmy, że Tusk, polityk głoszący już dziesięciolecia temu, że „polskość to nienormalność”, doprowadził do bardzo silnego podważenia patriotyzmu i polskości w Polsce. Jakże wymowne pod tym względem jest świadectwo aktorki Joanny Szczepkowskiej, aktorki, która przez wiele lat była tak blisko związana z warszawskim „salonem”, z kręgami oddanych PO celebrytów: W najnowszym wywiadzie pt. „Wątpię w czystość idei KOD” („ABC” z 15 lutego 2016 r.) Szczepkowska powiedziała m.in.: „Bardzo sprzyjałam Donaldowi Tuskowi (…) Ja się czułam przynależną do tej opcji, utożsamiałam ją z demokracją, ale zaczęło to już iść w stronę ekstremalną, to było dzielenie narodu na „oświeconych” i na „polski zaścianek”. Wszystko co Polacy czują jako „polskie” było podważane , ośmieszane, dyskredytowane. W takim sosie nie da się rozmawiać o sprawach trudnych w naszej historii. Nie z pozycji pogardy. (Podkr.- JRN) .To straszna krótkowzroczność. Ja uważam, że wpisywaniem się w taki klimat PO strzeliła sobie walkowera i doprowadziła do zwycięstwa PiS”. Aktorka Joanna Szczepkowska w końcu poznała się na antypolonizmie i antypatriotyzmie PO i zerwała z Platformą. Jak jednak ocenić część duchownych,. nawet hierarchów, którzy przez lata popierali antynarodową PO wbrew tak wielkiemu patriotycznemu dziedzictwu Prymasa Tysiąclecia!

Coraz wyraźniej widzimy też skutki kompromitacji dobrego imienia Polski i Polaków przez niebywałe nieróbstwo D.. Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europy, Ten obibok będzie nam przez wiele lat wypominany. Jeden polityk-szkodnik przyniósł więc aż tak wielkie straty. dla Polski, pasożytując kosztem naszego kraju. Czyż może być coś bardziej nienormalnego i patologicznego? Miejmy nadzieję, że Tusk odpowie w końcu za swoje „wyczyny”, w najgorszym razie zaocznie, gdyby zbyt mocno bał się stanąć przed sądem w Polsce. Wojciech Biedroń powoływał się w „ABC” z 15 lutego 2015 r. na opinię wpływowego polityka Po, który twierdzi, że Tusk :„Panicznie boi się także sprawy smoleńskiej. Obawia się, ze mógłby stanąć przed zdominowana przez PiS komisją śledczą”.(Podkr.- JRN). Według Biedronia: „Strach przed pytaniami o Smoleńsk stał się podobno obsesją Donalda Tuska. Czego naprawdę boi się były premier? Wiele wskazuje, że komisja śledcza dotycząca katastrofy smoleńskiej obnażyłaby nieudolność jego ekipy, a szczególnie w kwestiach rozmów z Rosjanami”.


Dysonans wokół Trybunału Konstytucyjnego

 W „Przeglądzie tygodnia”, publikowanym „w Sieci” z 4 stycznia 2016 z opóźnieniem przeczytałem dość zdumiewającą informację; „(….) posłuszeństwo Prawu i Sprawiedliwości wypowiedzieli jurkowcy w liczbie jeden. Jurkowiec Klawiter Jan (który i tak do klubu Pis nie należy) nie głosował za ustawą o TK. I żeby nie było, że to przypadek, to ustawę zaatakował mocno Marek Jurek (…):. Sprawdziłem informację z „w Sieci”. I co się okazało. 29 grudnia 2015 r. Marek Jurek skrytykował PiS-owskie zmiany w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego, mówiąc m.in.:” To nie są zmiany, które służą zbudowaniu trwałej, konstytucyjnej przebudowie Trybunału, ale przebudowie kierunku orzecznictwa . Jeżeli przyjmiemy koncepcję demokracji ludowej, że każdy rząd ustawia swój sąd konstytucyjny, to po prostu demokracja traci charakter konstytucyjny”. (Cyt. za : Marek Jurek krytykuje PiS za TK, pada porównanie do PRL-u! ,Otwarte Forum Dyskusyjne Frondy z 29 grudnia 2015 r.)
Przecierałem oczy ze zdumienia. Nie mogłem zrozumieć jak doszło do tego, że tak doświadczony prawicowy polityk jak Marek Jurek, wchodzący w skład koalicji z PiS-em , publicznie wystąpił w obronie tak zajadle hamującego zmiany Trybunału Konstytucyjnego, na czele z osławionym szkodnikiem Andrzejem Rzeplińskim. Można wyrażać krytyczny sąd o tempie zmian dokonywanych przez obecne władze (osobiście uważam je za zbyt powolne w niektórych sprawach). Jak można jednak sprzeciwiać się ograniczeniu nadmiernych kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, które tak demagogicznie wspierane są przez lewackich warchołów z KOD-u?. Mam nadzieję, że w międzyczasie b. marszałek Sejmu Marek Jurek przemyślał całą sprawę i publicznie zrewaluuje swą ocenę na ten temat.

Szokujące pytania

Aleksander Nalaskowski zadał „w Sieci „ ( nr z 4 stycznia 2016 r.) serię bardzo bulwersujących pytań, które, o ile wiem, jak dotąd nie doczekały się odpowiedzi.. Nalaskowski pisał m.in. :: „(…) W walce językowej, zwłaszcza politycznej, najważniejsza bronią są pytania (…) Pytać bowiem można każdego i bezkarnie, a udowodnienie insynuacji w pytaniu jest nadzwyczaj trudne (…) A oto zestaw przykładowych pytań na najbliższy czas (…) 1.) Czy to prawda, że w Nowoczesnej dominują kobiety, którym nie ułożyło się życie rodzinne i w ten sposób kompensują sobie brak głębszych doznań (…) 3) Czy prawdą jest, że lider Nowoczesnej jeszcze przed przekroczeniem czterdziestki zgromadził kapitał o wartości 5o mln zł, w zasadzie nie pracując, ale kombinując akcjami? 4). Czy prawdą jest, że lider Nowoczesnej nie zdałby testu gimnazjalnego z historii i wiedzy o kulturze? (…) 9).Czy prawdą jest, że ponad polowa członków PO to dawni członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej? (…) Żeby było jasne – ja tylko pytam (…)".

c.d.n

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz