piątek, 18 grudnia 2015

Polacy gorszego sortu

   Kilka dni temu lemingi podniosły straszliwą wrzawę o to, że prezes PiS-u Jarosław Kaczyński „podzielił Polaków”, mówiąc , że są „Polacy gorszego sortu” Zaraz zrobiła się histeryczna awantura. Około 7 tysięcy osób podpisało się pod zbiorowym pozwem wobec Kaczyńskiego za „naruszenie dóbr osobistych”. Była, dość żałosna, premier Ewa Kopacz gromko żądała, aby Kaczyński przeprosił Polaków. Podobnie zrobił Schetyna. Totalna grotecha! Histerykom atakującym prezesa Kaczyńskiego przypomnę więc, że tak słynny polityk jak Karol de Gaulle kiedyś powiedział: „Są Francuzi lepsi i gorsi; lepsi to ci, którzy wiedzą, kim była Joanna d’Arc”. Przenosząc te słowa na polski grunt chętnie powtórzę: „Są Polacy lepsi i gorsi; lepsi wiedzą, kiedy był zamach majowy”. Przypomnijmy bowiem, że niedawno Ryszard Petru stwierdził, że zamach majowy miał miejsce w 1935 r., a więc nie w 1926 r., jak powinien wiedzieć nawet uczeń szkoły podstawowej. Inny ignorant – rzecznik SLD Dariusz Joński powiedział kiedyś, że Powstanie Warszawskie wybuchło w 1988 roku ! Dla mnie ludzie z taką ignorancja narodowej historii są na pewno „gorszymi Polakami” gorszymi pod względem wiedzy i stopnia świadomości narodowej.

Watahy anty-Polaków, rzucających oszczerstwa na Polskę i polskość

   Są jednak jeszcze gorsze rzeczy kwalifikujące do określenia „gorsi Polacy” niż tylko niewiedza o podstawowych faktach naszej narodowej historii. Myślę tu o watahach wpływowych Polek i Polaków, świadomie obrzucających najgorszymi epitetami Polskę i Polaków oraz symbole narodowe. Wyliczę ich poniżej, dodając, że jest to tylko cząstka spośród tłumu antypolskich oszczerców.



Niegodne zachowania polityków i innych wpływowych postaci życia publicznego


- Były prezydent RP Bronisław Komorowski niebywale splamił się wypowiedzią w liście do uczestników obchodów 70-lecia rocznicy zbrodni w Jedwabnem. Stwierdził wówczas o Polakach: "Naród ofiar musiał uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą”. (Czyli katem). Tylko anty-Polak mógł zdobyć się na tak nikczemne uogólnienie na temat całego narodu polskiego. Ogromna część Polaków zachowała się w czasie wojny przyzwoicie, a generalnie nasz naród należy do niewielu narodów europejskich, które spisały się wówczas najlepiej, płacąc za to ogromną daninę krwi. Tym bardziej oburzające jest więc uogólnienie na cały naród winy za zachowanie paru dziesiątek wyrzutków z Jedwabnego, inspirowanych przez Niemców. Wyobraźmy sobie jak zareagowaliby Żydzi, gdyby izraelski prezydent obciążył ich generalnie winą za zbrodnicze zachowanie wobec Żydów ogromnej części policjantów żydowskich i zdradę wielkiej części Judenratów. (Por. moją wydaną w 2013 r. dwutomową książkę „ Żydzi przeciw Żydom”).

- Były premier RP Donald Tusk już w 1987 r. „popisał się” pogardą do polskości i narodowym masochizmem. W publikowanym na łamach „Znaku” (nr 390-391 z 1987 r.) szkicu „Polak rozłamany” Tusk pisał m.in.: „Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość – to nienormalność (podkr.- JRN) – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesna uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu”. W maju 2012 r. Tusk dopuścił się szczególnie haniebnego czynu, niegodnego jakiegokolwiek Polaka patrioty – przyjął z rąk kanclerz Niemiec Angeli Merkel nagrodę im. Walthera Rathenau. Przypomnijmy, że Rathenau był jednym z najgorszych niemieckich polakożerców .Jako niemiecki minister spraw zagranicznych dążył do ponownego rozbicia i rozbioru Polski. To on zawarł z Rosją Sowiecką w 1922 r. godzący wyłącznie w Polskę złowieszczy układ w Rapallo. Jak określić więc zachowanie Tuska, historyka z profesji, który przyjął nagrodę ku czci śmiertelnego wroga Polski. Dla ,mnie osobiście była to symboliczna zdrada Polski ! Europoseł Zbigniew Kuźmiuk skomentował w internecie zachowanie Tuska w ten sposób m.in.: „Nagroda, której patronuje człowiek z takimi poglądami na Polskę, nie powinna być przyjęta przez premiera naszego kraju, chyba że ma on za nic patriotyczne postawy milionów Polaków”.

- Były premier Leszek Miller dużo wcześniej, bo już w 1989 r. w wywiadzie dla francuskiego „postępowego” „Liberation” stwierdził, iż nie należy przesadzać z rolą Polski, bo ona jest raczej tylko „dużą myszą”. (Cyt. za „Forum” 17 września 1989 r.).

- Aleksandra Jakubowska, wiceminister kultury w rządzie SLD, już 3 maja 1992 r. pisała na łamach postkomunistycznego „Wprost”:„Zużyte, wyświechtane, skompromitowane słowa ”patriotyzm”, „polskość”, „ojczyzna” nie odrodziły się w III Rzeczpospolitej”.

  - Lewicowy działacz Piotr Ikonowicz, b. prezes PPS, a od 2014 r. prezes Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, popisał się w 1998 r. szczególnie haniebną potwarzą przeciw żołnierzom AK i NSZ. Nazwał żołnierzy owych formacji „wściekłymi bestiami, rozwydrzonymi bandami, żądnymi krwi żydowskiej.(Wg. „Polityki” z 18 lipca 1998 r.).

- Adam Michnik przez wiele lat popularyzował i wychwalał najgorszego polakożercę Jana Tomasza Grossa, i m.in. nazwał go w niemieckim wstępie do „Sąsiadów” kontynuatorem A. Mickiewicza i J. Słowackiego w demaskowaniu polskich kłamstw. Michnik wielokrotnie szkalował historię Polski. Jednym z jego najbrudniejszych antypolskich oszczerstw było tłumaczone na parę języków stwierdzenie w rozmowie z niemieckim socjologiem Jurgenem Habermasem dające Polakom pierwszeństwo w stworzeniu obozów koncentracyjnych przed Niemcami hitlerowskimi. Michnik dosłownie powiedział: „Zanim Hitler przyszedł, myśmy założyli własny obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej”.(Wg. „Polityki”, nr 47 z 1993 r.) I taki oszczerca nosi wciąż jakże niesłusznie przyznany mu Order Orła Białego. Kiedyż nadejdzie wreszcie czas pozbawienia niegodnych osób tego Orderu?

- Marcin Król, redaktor naczelny miesięcznika „Res Publica Nowa”, dofinansowywanego z polskich publicznych pieniędzy, donośnie zawyrokował: „Polska w swej najnowszej historii, liczącej dwieście lat, krajem normalnym nie była, a więc po to, żeby stać się krajem normalnym – Polska musi zapomnieć samą siebie”. (Podkr.-JRN). („Res Publica Nova”, nr 3 z 1991 r.). Tenże M. Król pisał na łamach „Rzeczypospolitej” z 6 listopada 2003 r.; „Polska głównym warchołem w Unii (…) Może tak, bo taka była nasza tradycyjna rola w Europie”.

  - Dziennikarka "Gazety Wyborczej” Teresa Bogucka posunęła się do nazwania jednego z największych patriotów polskich Tadeusza Rejtana „maniakiem”. (Por. „Gazeta Wyborcza” z 21 marca 1997 ).
  - Autor „Gazety Wyborczej” Włodzimierz Kalicki swoiście „uczcił” święto Konstytucji 3 Maja w 2003 r. W tekście, zatytułowanym:"Później z tym 3 maja” starał się maksymalnie pomniejszyć i przeczernić znaczenie Konstytucji 3 Maja, piętnując ją jako błąd i sugerując, że „może bez niej uratowalibyśmy państwo, uniknęlibyśmy XIX-wiecznej martyrologii, cywilizacyjnej zapaści rozbiorów?”.

  - Jadowita dziennikarka telewizyjna Monika Olejnik, znana jest z wielu kłamstw i pomówień na małym ekranie. Przez wiele lat z lubością nagłaśniała w swych programach najgorszego polakożercę w skali światowej Jana Tomasza Grossa. (Por. uwagi w mojej książce „Czerwone Dynastie", Warszawa 2014, t.3 , ss.161-162.) Po niedawnym antypolskim wywiadzie Grossa dla "Die Welt” nagle uznała, że Gross się „zhańbił". A czy ona nie zhańbiła się wieloletnim propagowaniem oszczerczej „myśli „ Grossa?!

- Socjolog prof. Paweł Śpiewak, obecnie dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego ma w swym „dorobku” bardzo wiele kłamstw i oszczerstw na temat Polski. W oparciu o obiektywnych autorów żydowskich oraz autorów żydowskich pracowicie prostowałem niektóre z jego najjaskrawszych kłamstw na temat Polskim i Polaków. (Por. szerzej: J. R. Nowak: „Spory o historię i współczesność, Warszawa 2000,ss.292-300). Prawdziwym skandalem stało się jego zamieszczone w w wywiadzie dla "Angory" z 2 stycznia 2005 chamskie oszczerstwo: „Nie mam wątpliwości, że Dmowski był ideologicznym łobuzem i stworzył wszystko, co jest najgorsze w polskiej tradycji”. Trudno ukryć oburzenie z powodu faktu, że Śpiewak, tak poniewierający postać największego polskiego myśliciela politycznego XX , niedługo potem – w 2005 roku został wybrany na posła do Sejmu RP z ramienia PO. W czasie rządów PO Śpiewak zapisał się bardzo niechlubnie swymi zagranicznymi „donosami na Polskę”. (Por. szerzej : J. R. Nowak: „Czerwone Dynastie”, Warszawa 2014, t. 3,s.39).
Wybielanie Niemiec kosztem Polski

  - Piotr Gadzinowski, b. zastępca red. naczelnego „Nie” J. Urbana i kilkakrotny poseł z ramienia SLD, 15 sierpnia 2004 r. wystąpił na łamach postkomunistycznego „Przeglądu” z tekstem „Przepraszam za przepraszam”, usprawiedliwiającym nazistowskich pacyfikatorów Powstania Warszawskiego. Pisał tam m.in.: „Proszę mnie nie przepraszać, skruszeni Niemcy (…) Nie przepraszajcie ,mnie za wasze czyny sprzed 60 lat, podczas powstania warszawskiego. Dzisiejsi Niemcy nie muszą mnie przepraszać za działania ówczesnej armii niemieckiej i jej sojuszników. Nawet za czyny, które dziś można nazwać zbrodniami. Armia wykonywała swoje obowiązki, chcąc jak najszybciej złamać opór powstańców i popierającej ich ludności. (Podkr.-JRN) Zbrodnie napawają wstrętem, wywołują sprzeciw, ale trudno wymagać od władz okupacyjnych, aby przywitały powstańców chlebem i solą i symbolicznymi kluczami do bram miasta”.(Podkr.-JRN). Usprawiedliwiającemu „wykonującą swe obowiązki” armię nazistowską Gadzinowskiemu wyraźnie nie przeszkadza, że w ramach tych obowiązków wymordowała 200 tysięcy mieszkańców Warszaw i metodycznie zniszczyła całą polską stolicę.

  - Dyrektor Muzeum Miejskiego we Wrocławiu dr Maciej Łagiewski znany jest ze skrajnego germanofilstwa i odpowiedniego uhonorowania przez Niemcy (odznaczony Federalnym Krzyżem Zasługi na Wstędze. W książce „Pełzająca germanizacja Wrocławia (Warszawa 2010,ss.121-130) omawiam szerzej jego germanofilskie „wyczyny”. Najhaniebniejszym z nich był panegiryczny i fałszujący historię 18-stronnicowy tekst o królu Prus Fryderyku II w katalogu wystawy królów pruskich we Wrocławiu,. Skupiając się głównie na opiewaniu zaborczego króla Prus Łagiewski ani słowem nie zająknął się na temat antypolskich działań Fryderyka II,: jego ogromnej roli w zainicjowaniu I rozbioru Polski, fałszowaniu polskich monet i zakrojonych na bardzo dużą skalę poczynań germanizatorskich wobec polskiej ludności Śląska.

  - Skrajny germanofil prof. Marek Zybura w wydanej w 2001 r. przez Wydawnictwo Dolnośląskie książce „Niemcy w Polsce” przewyższył nazistów w oczernianiu działań Polaków we wrześniu 1939 r. Podał w swej książce, że Polacy rzekomo zamordowali wówczas 5800 Niemców internowanych w Berezie Kartuskiej (!!!) Jego dane o rzekomych niemieckich ofiarach polskich działań były większe ilościowo nawet od danych podawanych w antypolskiej literaturze nazistowskiej w listopadzie 1939 r. Za swoje kłamstwa powinien być poddany dyscyplinarnej komisji naukowej i procesowi sądowemu. Nic takiego się jednak nie stało. (O kłamstwach Zybury por. szerzej wspomniana moja książka „Pełzająca… op.cit.,ss.216-223.).

- Dziwny „Europejczyk” prof. Jan Waszkiewicz (w latach 1999-2001 pierwszy marszałek województwa dolnośląskiego) w publikowanym w 1991 r .tekście (w „Sumienie- Literatura-Filozofia –Eseje”) skrajnie wybrzydzał się na polskie zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem, pisząc m.in.: „My Europą nigdy nie byliśmy (…) Ja patrzę na to (bitwę pod Grunwaldem – JRN ) jako na walkę Europy z tym, co Europą nie było. Europą był zakon NMP (czyli Krzyżacy- JRN)… w jego szeregach występowali Europejczycy – wśród nich zeuropeizowani Piastowie Śląscy (…) z drugiej strony występowało coś, co przypomina dzisiejsze RWPG”. Prof. Waszkiewicz w swym szkicu z werwą oskarżył oddziały polskie i litewskie, walczące pod Grunwaldem, że nie stosowały tam rycerskich metod walki, bo były to „chłopy z drągami”, którymi uderzali w Krzyżaków, przywykłych do zupełnie innych rycerskich metod.

  - Jeden z czołowych redaktorów TVN 24 nauczyciel historii (!) Jan Wróbel napiętnował we „Wprost„ z 4 maja 20013 króla Bolesława Chrobrego jako awanturnika, bo wciąż walczył z cesarstwem niemieckim , i jak wiadomo wciąż zwyciężał. Wróbel uznał za słuszne twierdzenia niemieckiego kronikarza Thietmara o „pysze” Bolesława Chrobrego, uzasadniając je słowami: „Bolesław bez potrzeby wdał się w nie kończące się wojny z cesarzem niemieckim (…) sojusz Polski z cesarzem był warunkiem pomyślności państwa Piastów, czego Bolesław zdawał się nie rozumieć. Tymczasem polscy dziejopisowie, począwszy od Gala Anonima, sławią awanturnika”. Niedouczony nauczyciel Wróbel najwidoczniej nie wie, że Niemcom wcale nie chodziło o sojusz z Polską Chrobrego, tylko o jej lenne zhołdowanie na wzór Czech, i dlatego wszczynali wojny z Polską .

Reżyserzy na bakier z polskością


- Reżyser Kazimierz Kutz w wydanym w  2004 r. książkowym wywiadzie (razem z prof. J. Staniszkis) „to nie to… nie tak miało być”. kilkakrotnie porównywał Polskę do „wywłoki wiejskiej” (Warszawa 2004,ss. 9, 11, 13, 14). Na str. 21 sugerował, że dorobek całego polskiego XIX-wiecznego życia umysłowego „nadaje się do kosza”. A więc do kosza – według Kutza- należałoby wrzucić twórczość Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Chopina, Sienkiewicza, Prusa, Wyspiańskiego, Żeromskiego etc. Tenże Kazimierz Kutz stwierdził, że: „może być konieczny jakiś zarząd komisaryczny nad Polską, taki swoisty treuhanderyzm (…) nie ma wyboru. Europa dostaje niejako upoważnienie, by – jeśli zaczniemy zagrażać jej globalnym interesom – zrobiła z nami porządek. (Oba podkr.- JRN). (Cyt. za: to nie to…op.cit.,ss.158,162-163).
Tak pisać mógł tylko zajadły wróg Polski, a ten człowiek był dwukrotnie senatorem RP, zanim fatalnie przegrał w eurowyborach 2014 roku. Dodajmy, że Kutz w wywiadzie dla „Magazynu Gazety Wyborczej” w 1993 roku stwierdził: ”Polska była biednym, głupim krajem zidiociałym na skutek swoich nieszczęść”. (Cyt. za M. A. Wasilewski: Katzenjammer, „Ład”,22 sierpnia 1993 ). I taki anty-Polak dostał w 2010 r,. tytuł honorowego obywatela Katowic ! Prawdziwy masochizm narodowy!


- Reżyser Agnieszka Holland z „czerwonych dynastii” niejednokrotnie z furią atakowała urojony przez nią „polski antysemityzm” i wychwalała polakożercę Grossa. Wielokrotnie mnożyła negatywne opinie na temat polski i Polaków. Już w wywiadzie dla "Tygodnika Kulturalnego” z 23 lipca 1989 r. oskarżając Polaków o „specyficznie polską ucieczkę przed odpowiedzialnością” oceniła: „można powiedzieć, że Polska nie jest Europą”.

  - Reżyser Janusz J. Kijowski z „czerwonych dynastii” wielokrotnie oczerniał Polskę i Polaków. W artykule na łamach „Życia” z 30 maja 1994 r. pisał m.in.: „Wczorajsze szumowiny (…) są znów na wierzchu. Polska dla Polaków! – krzyczą. Prawdziwy Polak to katolik ! Prawdziwa Polka to matka ośmiu poczętych bękartów! Precz z obcym kapitałem!. Pij tylko polskie mleko od naszej słowiańskiej krowy!”. Parokrotnie piętnował polskie zwycięstwo pod Grunwaldem, przedstawiając je jako triumf „azjatyckiej dziczy” nad kwiatem europejskiego rycerstwa.

- Skandalizujący reżyser Andrzej Żuławski wielokrotnie zohydzał Polskę i Polaków. W wywiadzie dla czasopisma ‘Gala „ stwierdził m.in.: „Polskie opinie uważam za zaściankowe, prześmiardłe , absurdalne”. (Cyt. za „Przegląd” z 29 lutego 2004). W2000 roku Żuławski wydał książkę „Zaułek pokory”, która była dość szczególnym wyrazem bezmyślności i nieuctwa uogólnień na temat Polaków. Autor zaprezentował w niej megalomańskie, pogardliwe sady o polskiej historii w stylu Europejczyka, pouczającego głupich i dzikich Zulusów. M.in. „poczęstował" czytelników niebywałym odkryciem historycznym głoszącym, że to wojska tatarskie „przeważyły” bitwę pod Grunwaldem.

- Dyrektor dofinansowywanego z pieniędzy Ministerstwa Kultury Narodowego Teatru Starego w Krakowie reżyser Jan Klata, znany jest z wyszydzania polskości i katolicyzmu („Trylogia”, „Nie-Boska komedia”) oraz promocji wulgarności („Do Damaszku”).Jego wystawienie "Trylogii” wytrawny recenzent Paweł Głowacki z "Dziennika Polskiego„ nazwał „pierdnięciem sztubaka”. Odpowiadając na pytanie „Jakim jesteśmy narodem” Klata stwierdził: "Dobrze jest się od czasu popytać o to wieszczów, nawet jeśli są to tacy zborsuczeni, kieszonkowi bastardowie- wieszczowie jak Sienkiewicz(…) „.(Cyt. za tekstem M. Miszalskiego w "Najwyższym Czasie" z 21 marca 2009).


Celebryci przeciw polskości

- Aktor Daniel Olbrychski w  tekście na łamach „Gazety Wyborczej” z kwietnia 2006 r. jak prawdziwy jurgieltnik usprawiedliwiał rozbiory Polski, mówiąc: „W XVIII w. Europa odetchnęła z ulgą. Trzy kraje normalne i przewidywalne, jak na owe czasy, dokonały zaboru czwartego kraju. Kraju głupiego i swarliwego”. Tak więc według Olbrychskiego „głupia” była Polska, Polska pierwszego Ministerstwa Edukacji w Europie i pierwszej europejskiej konstytucji. A „normalne” według Olbrychskiego były despotyczne Prusy i barbarzyńska Rosja. Dodajmy, że tenże Olbrychski podczas pobytu w Moskwie przyrównał polski IPN do KGB.

-Znana feministka Kinga Dunin, dziś „wsławiona” głównie oskarżeniami o molestowanie i zgwałcenie dużo młodszego od niej lewicowego pisarza Karpowicza. W 48. numerze „Ex Libris” (dodatku do „Życia Warszawy” z 1994 r.) wystąpiła ona za odrzuceniem całej literatury polskiej jako bezużytecznego balastu. Napisała expressis verbis: „Przestańmy uważać, że literatura polska musi istnieć. Nie musi. Nawet, jeśli zniknie, i tak będzie w Polsce istniała jakaś literatura. Każdy będzie mógł coś wybrać z ogromnej światowej oferty”. (Podkr.- JRN).


- Feministka Bożena Umińska w dofinansowywanej z grosza publicznego „Res Publice Nowej” z 2000 roku imputowała Żeromskiemu antysemityzm w związku z jego książką „Przedwiośnie”. Pisała tak w haniebnym tekście zatytułowanym: „Czy Stefan Żeromski sypałby gaz cyklon B w obozie?

  -Aktor Jerzy Stuhr -zajadły krytyk polskości. Już w wywiadzie dla "Tygodnika Solidarność” z 14 maja 1993 r. powiedział: "Zgadzam się z Gombrowiczowskim obrazem naszego społeczeństwa, w którym panoszy się polactwo, kościółek i nasz prowincjonalizm. Przed tym się bronię". W wywiadzie dla "Newsweek”-a z 10 listopada 2011 powiedział: „Antysemityzm, płytki katolicyzm...i histeryczny patriotyzm. Z tego składa się polskość obśmiewana przez mnie w „Obywatelu”. Jego syn Maciej Stuhr „wyróżnił się” m.in. rolą w polakożerczym filmie „Pokłosie”. Sam Maciej Stuhr znany jest ze skrajnych antypolskich uogólnień. M.in. totalnie wygłupił się, mówiąc; „My Polacy nie mówimy o sobie źle (…) Przywiązywaliśmy dzieci pod Cedynią jako tarcze i to jest super”. Skrajnemu niedouczkowi z historii M. Stuhrowi pomyliła się bitwa pod Cedynią z obrona Głogowa, gdzie przywiązywano do machin oblężniczych polskie dzieci i robili to Niemcy.

- Krytyk filmowy Tomasz Raczek rozpoczął karierę w dobie jaruzelszczyzny, wyróżniając się tekstami dogodnymi dla ówczesnej władzy. We „Wprost” z 18 maja 1997 dał upust swemu poczuciu masochizmu narodowego, pisząc: „Nie umiemy przyjąć do wiadomości, że jesteśmy prowincjonalnym krajem o niewielkim znaczeniu,, bardziej folklorem Europy niż jej siłą i dumą”.


- Satyryk i aktor Stanisław Tym, członek Komitetu Poparcia B. Komorowskiego, „wyróżnił się już w 8 marca 1992 tekstem pt. „Śmieszna polska nędza”, w którym pisał m.in.: ”Polska ksenofobia, prowincjonalizm, nasz mentalny lamus i zaścianek – to mamy na co dzień i od święta, i to SA nasze główne artykuły eksportowe”.

- Aktor filmowy i teatralny Krzysztof Majchrzak z pogardą mówił o sprawach polskich, stwierdzając; „(…)to nie jest już polskie czy srolskie, tylko – jak powiedziałem- człowiecze” -Por. K. Majchrzak : Nie polskie, nie srolskie, tylko człowiecze”- w wywiadzie dla dodatku do „Gazety Wyborczej” – „Duży Format” z 3 listopada 2003 r.

- Zygmunt Miłoszewski, grafomański pisarzyna antypolski i antykatolicki, laureat paszportu „Polityki” w 2014 r. „Zabłysnął” w "Newsweek”-u z 29 października 2006 r. paszkwilanckim tekstem „Wściekłość polska". Pisał w nim m.in.: "Mam takie chwile, kiedy tak mocno nienawidzę skrzywionej w grymasie wściekłości gęby tego kraju, że całe dnie przeglądam w Internecie strony obcych ambasad, zastanawiając się , gdzie złożyć wniosek o kartę stałego pobytu (…) I nie chodzi tylko o antysemityzm –chodzi o agresję wobec wszelkiej inności, której Polak nie akceptuje. Narodowej, obyczajowej, wyznaniowej, seksualnej(…) Nieszczęsnego Grossa najchętniej spalono by na stosie za naruszenie tabu (…) Kim ja jestem? Polak mały, mały, zawistny i podły. Jaki znak mój? Krwawe gały”.

- Lewacki publicysta Przemysław Wielgosz, obecnie redaktor naczelny polskiego wydania miesięcznika „Le Monde Diploatique”. Autor jednego z najskrajniejszych antypolskich artykułów z całego okresu od 1989 r.- tekstu o rabacji Jakuba Szeli w „Przekroju” z 2012 r. Pisał w nim o krwiożerczej rabacji Szeli, że była najpiękniejszym, najczystszym zrywem wolnościowym spośród wszystkich polskich zrywów , a sam Szela powinien być dziś wzorem w walce przeciw kapitalizmowi. Nawet red. Krzysztofowi Vardze w „Gazety Wyborczej” dywagacje Wielgosza wydały się prawdziwie skrajne. (Por. K. Varga: Szela był cool, „Gazeta Wyborcza” z 17 maja 2012 ).


- Satyryk i pieśniarz Maciej Zembaty w wywiadzie dla postkomunistycznej „Trybuny” z 10-11 sierpnia 2002 r. zapewniał: „Jedyną szansą dla Polski jest wejście do U ii Europejskiej (…) Polską powinien rządzić ktoś inny, kto się lepiej zna i nawet kradnie lepiej niż my, nie tak ostentacyjnie. Tu potrzebny jest gubernator (oba podkr. –JRN), bo my się nadajemy wyłącznie do walki o imponderabilia, a teraz akurat nie ma co walczyć o imponderabilia, bo one są w dzisiejszym świecie tandetne”.

- Totalne wręcz odrzucenie Polski i polskości znajdujemy w tekście Włochatego „Polska” z młodego zespołu punk rockowego: „Polska Polska, co to k…jest? Ukrzyżowana na mapie świata(…) Ja nie wybrałem tego kraju (…) Mam w d. patriotyczne deklaracje. Jakaś ojczyzna, jakiś hymn – polityczne sztuczki. A wciąż wystarczy jedna głupia bomba. By w jednej chwili zginął jeden głupi naród (…). (Cyt. za "Tygodnik Powszechny” z 28 czerwca 1998 r.).

  - Andrzej Czeczot, satyryczny rysownik o poglądach lewackich, współpracownik „Nie” Urbana./ W wywiadzie dla postkomunistycznego „Przeglądu” z 5 lutego 2006 r. stwierdził m.in.: „Każdy naród ma swoją głupotę (…) w Polsce panuje głupota wściekła, nienawistna (…)”.

- Anna Mucha, aktorka, znana ze skandalizowania. Akurat w Święto Niepodległości 11 listopada 2014 powiedziała, że „ma w nosie Boga, honor i ojczyznę”. Jako narzeczona Kuby Wojewódzkiego „zabłysnęła” szczególnie żarliwą propagandą antykoncepcji. W wywiadzie dla „Vivy” z 11 sierpnia 2005 r. nazwała Polskę „tym śmiesznym krajem”, bo nie przegłosowano nim dotowania środków antykoncepcyjnych.

1 komentarz:

  1. Niestety, jest takich zdrajców wielu. Co charakterystyczne, generalnie to są Żydzi!!!
    To oni najzajadlej opluwają Polskę i Polaków. Polskę, która stanowiła dla nich przytulisko gdy byli wyrzucani z Hiszpanii, Francji, Anglii, Niemiec.
    Najsmutniejsze jest, że wśród opluwaczy są też "polacy"(?), i ostatnio bardzo aktywni ludzie o rodowodzie OUNowsko UPowskim.

    OdpowiedzUsuń