poniedziałek, 16 listopada 2015

Antypolska hucpa wdowy po Kiszczaku

      Niedawno w związku ze śmiercią komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka doszło do rzeczy wyjątkowo haniebnej. Wdowa po nim Maria Kiszczak, przemawiając na pogrzebie powiedziała m.in. : „Bóg ci zapłaci za wszystkie krzywdy, które niewdzięczny, niegodny Polak ci czynił”. Wypowiedź ta była prawdziwym szczytem bezczelności, zważywszy na wszystkie zdrady i krzywdy wyrządzone przez C. Kiszczaka Polakom od młodych lat poprzez kilka dziesięcioleci. Historyk z UW prof. Tadeusz Rutkowski, opisując biografię Kiszczaka stwierdzał o czasie, gdy ten pracował w stalinowskiej In formacji Wojskowej: „Są zeznania, że bił i znęcał się nad ludźmi. Był oprawcą, który miał krew na rękach i terroryzował polskich oficerów”. A potem przyszły dalsze zbrodnie – odpowiedzialność za zamordowanie górników z „Wujka”, zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki i Grzegorza Przemyka i rozliczne inne ofiary MSW w dobie stanu wojennego. Przygotowujący biografię Kiszczaka dr Lech, legendarny kapłan „Solidarności” i duszpasterz Ormian w Polsce niedawno podsumował swój osąd z długotrwałych studiów nad rolą Kiszczaka: „Z dokumentów wynika, że już jako 20- latek (Kiszczak- JRN) był człowiekiem złym, bezwzględnym (…) To był człowiek, który w każdym momencie mógł, każdego zdradzić, wystawić (…) I Jaruzelskiego i Kiszczaka dla oczyszczenia atmosfery, ku refleksji i przestrodze należałoby zdegradować do szeregowców i im wszystkie odznaczenia. Co więcej , powinno się też im odebrać prawa do emerytur dla uprzywilejowanych, które dziedziczą pani Kiszczakowi i pani Jaruzelska. Nie ma powodu, by rodziny takich ludzi cieszyły się przywilejami”. (Por. wywiad M. Skowrona z dr L.Kowalskim: Zdegradować go do szeregowca, „SuperExpress”,. 7-8 listopada 2015 ).

      Zdumiewające, że nawet teraz znaleźć można obrońców zbrodniczego generała. Adam Michnik, który kiedyś nazwał go „człowiekiem honoru”, teraz w wystąpieniu żegnającym Kiszczaka w radiu TOK FM stwierdził, że generał przy Okrągłym Stole „odkupił swoje winy”. I tłumaczył, że „jeżeli Kiszczak mataczył w sprawie Grzesia Przemyka, top mataczył w w dobrej wierze – on był przekonany, że broni swoich podwładnych przed zmasowaną kampanią, organizowaną przez opozycję solidarnościową. (Por. M. Michalska: Błyskawiczny pogrzeb Kiszczaka, „Gazeta Polska codziennie” 9 listopada 2015 ).Adam Leszczyński w „Wyborczej” z 6 listopada 2015 r. poszedł jeszcze dalej od Michnika, używając już w tytule swego artykułu o Kiszczaka słów: „Komunista, który likwidował komunizm”. W rzeczywistości zaś było dokładnie wręcz odwrotnie. Kiszczak ułatwił komunistom przekształcenie się w postkomunistów, którzy utrzymali bardzo wiele dawnych wpływów komunistycznych w swych rękach. A Okrągły Stół, przy którym Michnik tak żwawo popijał wódkę z Kiszczakiem był wielką zdradą opozycji i Polski. Dokonaną dzięki nie dopuszczeniu przez Geremka, Michnika i Mazowieckiej do obrad Okrągłego Stołu całej części prawicowej opozycji. Jak to niedawno niebywale szczerze wyznał prof. Marcin Król, dawny wielki zwolennik Mazowieckiego: ”Uczestniczyłem w rozmowach, podczas których Mazowiecki, Geremek i inni zastanawiali się, kto powinien być w Komitecie Obywatelskim, a potem przy Okrągłym Stole oraz na liście do parlamentu. Bali się każdego, kto miał choć trochę bardziej wyraziste poglądy. Mówię o ludziach takich jak Leszek Moczulski, którzy nie mieścili się w schemacie polityka umiarkowanego”. (Por. wywiad R. Kałukina z M. Królem: Będzie wielki bunt, „Newsweek” 4 maja 2015 ).

      Wróćmy jednak na krótko znów do wdowy po C. Kiszczaku. Teraz wybraniająca go i wręcz stawiająca jako herosa Maria Kiszczak jeszcze parę tygodni temu snuła ekshibicjonistyczne wspomnienia na jego temat w jednej z bulwarówek, uskarżając się jaki to był z niego zły człowiek i jak to w końcu musiała go zdradzić. Szokujące wyznania staruszki, która poszła „na całość” w odsłanianiu cech swego męża. Kto wie, czy te jej wyznania nie odbiły się wstrząsowo na Kiszczaku, który zmarł w parę tygodni po ich publikacji. Z drugiej strony trudno uwierzyć, żeby ten komunistyczny „twardziel” zachował choć odrobinę wrażliwości. Na dodatek do tego wszystkiego niedawno przeczytałem w którejś z bulwarówek coś, co sugerowało, że to Maria Kiszczak zamknęła swemu mężowi drogę do zbawienia. Jak sama wyznała, jej mąż prosił o księdza przed śmiercią, ale nie sądziła, że tak szybko umrze i nie sprowadziła księdza.

16 listopada 2015 r.

1 komentarz:

  1. Pani Kiszczak jakiej nacji jest, kiedy pluje na Polaków i zmarłego męża?
    Czyżby pokrewna dusza Michnika,Geremka, Senyszyn? Jeśli tak, to wszystko jasne.

    OdpowiedzUsuń