środa, 26 kwietnia 2017

Odkłamać historię stosunków polsko-żydowskich (VIII)

Nowi cenzorzy w Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego
 
Niewątpliwie ogromnie potrzebny jest silny autentyczny ruch społecznego wsparcia dla rządu Zjednoczonej Prawicy, skupiający jak najszersze rzesze bezpartyjnych. Takim ruchem miał być z założenia powstały w 2011 r. Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego. Niestety grzechem pierworodnym tego ruchu było tworzenie go od góry, a nie oddolnie, tak jak powinny powstawać nowe prawdziwie niezależne ruchy społeczne. Co gorsza na czele tego ruchu od razu postawiono kancelistę Macieja Łopińskiego b. urzędnika kancelarii świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego. Maciej Łopiński przez 10 lat był w PZPR (od 1971 r. do 1981r,); do partii wstąpił tuż po masakrze grudniowego buntu robotników Wybrzeża w 1970 r., a od 1981 r. działał w opozycji. Wyraźnie nie miał on jednak żadnych umiejętności tworzenia ruchu społecznego. W efekcie Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego faktycznie dogorywa niemal od powstania. W ostatnim czasie działalność tego Ruchu ograniczała się niemal wyłącznie do przyznawania dorocznych nagród, co jest o wiele za mało jak na ruch społeczny. Już cztery lat temu jeden z działaczy tego Ruchu, profesor, a obecnie nawet poseł PiS, zwierzył mi się, że Ruch im. Lecha Kaczyńskiego jest po prostu w letargu. Jedyną prawdziwie aktywną częścią tego ruchu jest działające w kręgach wykładowców poznańskie AKO Sukcesy AKO są jednak wyłącznie zasługą świetnie działającej samodzielnej poznańskiej części tego Ruchu pod kierownictwem dynamicznego profesora Stanisława Mikołajczaka.
 
Gdy p. M. Łopiński awansował w 2015 r. do kancelarii prezydenta A. Dudy, na czele Ruchu postawiono panią Martę Kaczyńską, niestety pozbawioną głębszego doświadczenia politycznego, M. Kaczyńska, znana głównie z tego, że jest bratanicą Prezesa PC, stara się być celebrytką i ma za sobą bardzo nieudany związek z synem SLD-owskiego barona, Dubienieckiego. Nie uratowała ona dogorywającego Ruchu. W marcu tego roku doszło zaś do prawdziwego skandalu - z Ruchu usunięto jego prawdziwą podporę - niezwykle aktywną działaczkę patriotyczną z Kielc, współzałożycielkę Ruchu w 2011 r, jednogłośnie wybraną na wiceprezeskę na walnym zebraniu Ruchu w 2015 r. Małgorzatę Sołtysiak. Pani ta, bratanica jednego z dowódców „żołnierzy wyklętych”, od lat niestrudzenie walczy o dobre imię Kielc i odsłonięcie pełnej prawdy o kulisach NKWD-zistowskiej i bezpieczniackiej prowokacji w lipcu 1946 r. oszczerczo ogłoszonej w PRL-u jako rzekomy pogrom Żydów W swej walce o prawdę o prowokacji kieleckiej p. Małgosia Sołtysiak niejednokrotnie zderzała się ze skądinąd bardzo nieciekawą postacią obecnego prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego. Tenże Lubawski na każdym kroku wspiera skrajnie prożydowskiego Bogdana Białka, zaprzyjaźnionego z polakożercą J. T. Grossem, któremu organizował spotkanie w Kielcach. Białek zakładał niegdyś kielecki oddział „Gazety Wyborczej” i nawet był jego redaktorem naczelnym. „Wyróżnił się’ m .in. atakowaniem kieleckich bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego. Dzięki protekcji prezydenta Lubawskiego właśnie wielbiciel Grossa Białek organizował w zeszłym roku kieleckie obchody zbrodni kieleckiej z 1946 r. Były one utrzymane całkowicie w stylu PRL-owskich kłamstw na ten temat. 4 lipca 2016 r. doszło w Kielcach do uroczystego wystąpienia prezydenta A. Dudy, który nie uwzględnił coraz wyraźniejszej prawdy o kulisach sowieckiej i bezpieczniackiej prowokacji z 1946 r. i w najlepsze perorował o zbrodni kieleckiej jako efekcie rzekomego pogromu Żydów
 
Przemówienie prezydenta A. Dudy sprowokowało liczne pełne oburzenia głosy wśród internautów. Pisano m.,in.:

Dlaczego Pan Prezydent bierze w obronę tylko wybranych. Nie ma usprawiedliwienia dla żadnej zbrodni, ani antysemickiej ani antypolskiej, to dlaczego bierze Pan udział w antypolskiej nagonce?
rabbi.rozencwajg
W Polsce jest miejsce wyłącznie na antypolonizm!
wilenski11
i nieprawdą jest jakoby żydzi kwiatami witali armię czerwoną, nie było też żydowskich prokuratorów i sędziów z nadania nkwd, którzy bez skrupułów mordowali Polaków a teraz nie spekulują i nie fundują ludziom co rusz kryzysów finansowych, to
Stanisław

"nie ma usprawiedliwienia dla (...) " Ciekawe czy z równą stanowczością wypowie się Pan odnośnie zbrodni wołyńskiej. Niebawem się okaże.
Martyrologia Polski to nie tylko Katyń, to również Wołyń i żydowskie mordy NKWD na Polskich obywatelach, panie prezydencie Duda.
Obywatel.

Szkoda, że co do ludobojstwa Polakow juz sie wypowiadasz tak dosadnie panie prezydencie POLSKI.

Jagoda.

Maski spadają. Nigdy nie miałam złudzeń co do p. Dudy ani wątpliwości czyja polityka jest tu realizowana, zwłaszcza po działaniach MSZ. Myślę że przymierzają się do wypłacania tych 65 mld $.

Gość.

Skandaliczne słowa pod adresem Polaków. Proszę nie fałszować faktów z naszej historii.

Goj.

Gdzie ta dobra zmiana? Mieliśmy wstać z kolan, skończyć z pedagogiką wstydu (...) Dodajmy do tych uwag internauty pytanie : Gdzie tu sens, gdzie logika panowie z PiS-u ?

lamen111.

To przykre, ze państwo polskie w osobie Prezydenta firmuje kłamstwo historyczne. Antypolonizm na świecie oraz w Polsce jest większy niż antysemityzm i jakoś to władzy nie przeszkadza.

2xc

Żałuję, że na niego głosowałem.
Duda skapcaniałeś. Ciągle to samo., ten sam teatr. PLUCIE NA POLAKOw Obwinianie POLAKOW OFIAR POGROMOW NIEMIECKICH<UKRAINSKICH. MY POLACY SARMACI we własnym kraju jesteśmy OBWINIANI, OPLUWANI ,nawet p;rzez Prezydenta.
 
rebe.

Czy Duda wchodzi w buty Kwasa i chce nas upokorzyć? Czy nasi prezydenci muszą kłamać po prowokacji UB?
sympatyk.
Głosowaliśmy na Pana, aby reprezentował P:an interesy polskie., Ten kapelusz reprezentuje kogoś innego. Nagła zmiana?
 
r.

Czy to jeszcze nasz prezydent? Prezydent Polaków? Po dzisiejszej uroczystości można zacząć wątpić?
Gdzie prawda? Proszę nie zakłamywać historii Polski.1000 lat wspólnej historii to nie życie razem, bo Żydzi mieli osobne gminy, i to nie tylko przyjaźń i znajomość, ale walka o byt, korupcja i lichwa

(Jak widać zwykły internauta okazał się bardziej biegły w historii od prezydenta A.Dudy- JRN).

Niektórzy autorzy pokpiwali z mało gustownego czarnego żydowskiego kapelusza, który ubrał w lecie prezydent Duda. Pisali:
 
Helena Barska

8 lipca 2016. We własnym kraju spotykamy się z antypolonizmem i jakoś nikt nie chce tego zauważyć. W tym kapeluszu jest Panu nie do twarzy.

polstuś

Pan. Co za ??? tak ubrał Prezydenta?
Alicja.
Ten kapelusz jest za duży na Dudę .Wygląda w nim śmiesznie.

Zenski.

6 lipca. Panie prezydencie, jestem załamany...Ten kapelusz?
 
Marek.

A kto mu taki kapelusik w lecie kazał założyć?

Prezydent Duda, który na ogół ubiera się z gustem, wyraźnie przeszarżował ze swym żydowskim kapeluszem. Po nałożeniu w lecie tego za dużego czarnego kapelusza trochę przypominał słynnego sołtysa Kierdziołka.
 
Cytowane tu wpisy w internecie to tylko cząstka z rozlicznych wpisów, które wyrażały rozczarowania z Prezydenta Dudy po jego tak pierwszym skrajnym prożydowskim „odlocie” w wystąpieniu w Kielcach. Tym bardziej warto docenić odważną patriotkę kielecką Małgosię Sołtysiak, która mimo eksponowanej pozycji wiceprezeski Ruchu im Lecha Kaczyńskiego nie wahała się otwarcie powiedzieć tego, co myśli o wystąpieniu prezydenta Dudy w Kielcach. Jak mówiła p. Sołtysiak w wywiadzie „Zemsta za prawdę o pogromie kieleckim?”, udzielonym redaktorowi „Warszawskiej Gazety” (nr z 21 kwietnia 2017 Robertowi Wyrostkiewiczowi „To prawda, nie milczałam. Za to spotkała mnie zemsta... W publicznych wypowiedziach odniosłam się do wystąpień pana prezydenta i pani premier ( w związku z rocznica prowokacji kieleckiej - JRN). Byłam nimi autentycznie oburzona. Ich wymowa była identyczna z tą z minionej epoki. Byłam mocno rozczarowana, liczyłam bowiem, że „dobra zmiana” umożliwi wolność badań naukowych i wyjaśnienie do końca, kto i z czyjej inspiracji dokonał pogromu Żydów w Kielcach w 1946 r. Obydwa wystąpienia polityków państwowych, którzy mieli prowadzić politykę historyczną, nie upokarzającą naszego narodu i odkłamującą wydarzenia, za które wbrew prawdzie obarczani są Polacy, były dla mnie wielkim rozczarowaniem i dałam temu wyraz. Po prostu historii nie można przekłamywać na modłę poprzedników szkalujących Polaków, nie opierając się przy tym na historycznych ustaleniach. Do tego obietnice trzeba spełniać, a te pozostają niespełnione. Reduta Dobrego Imienia złożyła wniosek do Kancelarii Prezydenta w sprawie Grossowi polskiego orderu. Zdaje się, to miało to miejsce jesienią 2015 r. Nikt już o tym nie pamięta. Szkalowanie Polaków odbywa się bezkarnie, a order nadal pierś Grossa zdobi...” (Podkr.- JRN). Dodajmy do tych słów M. Sołtysiak - a nasz Prezydent jak zwykle nic nie robi przeciw antypolonizmowi. Woli wraz z polakożercami typu A. Foxmana wygłaszać tyrady przeciw antysemityzmowi. Bo tylko ta sprawa go naprawdę rajcuje. Pogratulować!
 
Sołtysiak odniosła się w swoim wywiadzie dla „Warszawskiej Gazety” również do pożałowania godnego faktu odczytania na obchodach 70-lecia zbrodni kieleckiej obrzydliwego oszczerczego wiersza na ten temat, który wyszedł wiele lat temu spod pióra teścia prezydenta Dudy - Juliana Kornhausera. Jak powiedziała Sołtysiak: „W czasie obchodów odczytano utwór Juliana Kornhausera „Wiersz o zabiciu doktora Kahane”, który zaczyna się od słów : „A jacy to źli ludzie, mieszczanie kielczanie, żeby pana swego Seweryna Kahane, zabiliście, chłopi, kamieniami,. sztachetami”. Fakty są takie, że Seweryn Kahane został zastrzelony przez żołnierza (oficera-JRN) WP na początku wydarzeń 4 lipca 1946 r. Ciekawi mnie również, co autor miał na myśli, pisząc, że Seweryn Kahane był „panem” kieleckich mieszczan i chłopów? Nie mogłam na te działania, słowa i akceptacje dla takich uroczystości nie zareagować, nawet jeśli przyłożyli do tego rękę sam prezydent i pani premier. Została przedstawiona nieprawdziwa wersja historii”..
 
Małgorzata Sołtysiak pisze niepodważalną prawdę na ten temat, prostując oszczerstwa Kornhausera o zabiciu Seweryna Kahane przez „złych mieszczan kieleckich”. Bez trudu można sprawdzić w Wikpedii, że Kahane, przewodniczący Komitetu Żydowskiego w Kielcach został zastrzelony przez żołnierza, a niezabity sztachetami przez mieszczan czy chłopów. A ściślej zastrzelił go oficer LWP, co było początkową fazą prowokacji kieleckiej, przygotowanej za wiedzą czołowego przedstawicielka żydokomuny w Polsce Jakuba Bermana, nadzorującego bezpiekę w Biurze Politycznym KC PPR.
Dodajmy, że w tekście na Facebooku p. Małgosia Sołtysiak napisała m.in.:
Ja myślę, że zarówno premier Szydło, jak i prezydent Duda przyjęli wersję o antysemickich Kielcach, bo lobby żydowskie okazało się silniejsze. Podobnie w Jedwabnem, pomimo przerwanej ekshumacji i niedokończonym śledztwie, obowiązuje sowiecka wersja historii o polskim antysemityzmie, co by to nie miało znaczyć. Wznowienie śledztwa w obydwu przypadkach jest nieodzowne. Tylko wtedy upadnie żydowski motyw do szantażowania Polski. Będzie kiedyś odważny rząd, który się z tym zmierzy? W każdym razie my będziemy naciskać.” .
Następnie w rozmowie z Wolną Polską” tak wyjaśniła swoją wypowiedź.„Tak to odczuwałam. Nie jestem politykiem i nie znam uwarunkowania stanowiska pani premier i pana prezydenta. Z jakiegoś tytułu ekshumacja w Jedwabnem została przerwana. Jest tutaj na pewno jakieś drugie dno, o którym nie mamy pojęcia na tyle wiarygodnego, aby o nim oficjalnie mówić. O coś w tym wszystkim chodzi. Nazwałam to „lobby żydowskim”, ale gdzieś jest przyczyna, że taka opinia o Polakach jest rozpowszechniana i nie ma na to stanowczej reakcji rządu czy placówek dyplomatycznych.”
Jak z tego wszystkiego wynika pani Małgosia Sołtysiak jest pierwszym męczennikiem walki przeciw antypolonizmowi za czasu prezydentury A. Dudy i rządu Dobrej Zmiany. Kompromitujący był fakt, że usunięto ją ze stanowiska wiceprezeski Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego pod jej nieobecność na zebraniu (specjalnie ją pominięto przy zapraszaniu uczestników). Przykre to i żałosne! Pytanie, ile osób będzie miało cywilną odwagę, by ją poprzeć wbrew nowym „prawicowym” cenzorom?! W każdym razie już teraz cieszę się, że w najbliższym numerze „Warszawskiej Gazety” ma wystąpić w obronie M. Sołtysiak znakomity pisarz kresowy Stanisław Srokowski. Jak z tego wynika sprawy usunięcia Małgosi Sołtysiak nie da się już wyciszyć!
Ciekawe ,jaki będzie dalszy rozwój Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego, który tak skompromitował się wyrzuceniem swej wiceprezeski M. Sołtysiak pod jej nieobecność. Nie dowodzi to na pewno dużej siły demokracji w tym Ruchu! Jak widać PRL-owskie prywyczki są nadal bardzo silne za rządów Dobrej Zmiany. Przypomnę, że w październiku zeszłego roku po moim wieczornym wystąpieniu na swoim blogu z krytyką słabo zreformowanej telewizji spod znaku J. Kurskiego już następnego dnia rano poinformowano mnie o zablokowaniu mego zaplanowanego na prawie godzinę radiowego programu o Powstaniu Węgierskim 1956r. Retorsja jak za najlepszych lat PRL-u!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz