poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ponad dwieście pytań do p. prezydenta A.Dudy, p.premier B.Szydło oraz do władz PiS (XXIV)

Zbyt duża miękkość władz wobec awanturników z opozycji (V)
 
Nowa „Lista Hańby” (II)

9) Były lewacki opozycjonista Władysław Frasyniuk, który chciałby wzniesienia pomnika gen. W. Jaruzelskiemu

Szkoda, że telewizja publiczna pod egidą Jacka Kurskiego nie zdobyła się na gruntowny obraz nikczemnych zachowań Władysława Frasyniuka Ten kilkakrotny poseł z ramienia Unii Demokratycznej (UD), a później Unii Wolności (UW), wreszcie nieudaczny przewodniczący UW w latach 2001 - 2005, niekiedy przebijał nawet Stefana Niesiołowskiego i Waldemara Kuczyńskiego agresywnością i wulgarnością swych ataków na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. A to, przyznacie Państwo, było naprawdę niebywałym wyczynem. Dodajmy, że Frasyniuk jest notorycznym kłamcą i największym przyjacielem, komunistów wśród udecji. Mam przed sobą niezapomniane zdjęcie Frasyniuka i Kwaśniewskiego, wygrzebane kiedyś w prasie. Obaj panowie patrzą na siebie niemal rozmiłowanymi oczkami jak dwaj starzy kochankowie.
 
Napaści Frasyniuka na prezydenta RP A. Dudę i prezesa J. Kaczyńskiego
 
2016 rok przyniósł całą serię napastliwych, a czasem wręcz godnych psychopaty, wystąpień Frasyniuka przeciw prezydentowi A. Dudzie, premier B. Szydło, prezesowi PiS-u J. Kaczyńskiemu. 14. marca .2016 r. Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą złożył do Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu (drogą e-mailową) zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa poprzez: 1) znieważenie Jarosława Kaczyńskiego, byłego Premiera RP, 2) znieważenie Andrzeja Dudę, Prezydenta RP – przekonuje Komitet. O znieważeniu świadczą fragmenty pod tytułem: „Władysław Frasyniuk do Jarosława Kaczyńskiego: Stoisz tam, gdzie został tylko Putin i Łukaszenko!”.
Cytowane przez nas wypowiedzi pochodzą z wywiadu, którego były opozycjonista udzielił TVN 24. W zawiadomieniu znalazły się ostre sformułowania, takie jak: „Zdradziłeś żołnierzy AK, swego brata, kolegów z Solidarności”. Komitet za uwłaczające uznał też słowa dotyczące prezydenta. Chodzi o wątpliwość, że „ktoś o tak słabym charakterze mógł zaproponować sensowne rozwiązanie” i o sformułowanie, że Duda pozostanie "Andrzejem Dudą"

 
Komitet w uzasadnieniu powołuje się na dwa artykuły Kodeksu Karnego. Pierwszy, czyli art. 216 § 2, mówi o znieważeniu innej osoby za pomocą środków masowego komunikowania, co „podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Drugi, art. 135 § 2. Kodeksu Karnego, dotyczy publicznego znieważenia Prezydenta RP, więc Frasyniukowi powinny grozić 3 lata więzienia. (Wg.:Karoliny Błaszkiewicz w „Na:temat z 14 marca 2016 r.: „Frasyniuk będzie miał kłopoty z prokuraturą. Miał znieważyć Kaczyńskiego i Dudę”.).
 
A jednak Frasyniuk pozostał bezkarnym. A bezkarność rozzuchwala. Może tak hulać w Polsce pod zbyt miękkimi rządami PiS-u. Na Węgrzech Orbana nie hulałby, bo tam od lat obowiązuje ustawa medialna, karząca surowymi milionowymi karami za oszczerstwa,
Do kolejnego wybryku Frasyniuka doszło już 25 kwietnia 2016 r. Frasyniuk podpisał się pod listem byłych prezydentów p.t. „Zmierzamy do autorytaryzmu". Pod listem podpisali się byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski oraz były premier i szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz, byli ministrowie spraw zagranicznych Andrzej Olechowski i Radosław Sikorski, a także byli działacze "Solidarności" Bogdan Lis, Władysław Frasyniuk i Jerzy Stępień. Atakując prezydenta Dudę i PiS sygnatariusze listu zarzucili: „Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej" - Tegoż samego 25 kwietnia 2016 r. Frasyniuk poszedł jeszcze dalej w swej bezprzykładnej napaści na prezydenta A. Dudę i premier B. Szydło w wywiadzie udzielonym telewizji TVN 24. Powiedział tam,: - „Czy nazywam przestępcą prezydenta, premier? Tak! (Podkr.-JRN). Mamy przyzwoitość, która pozwala chamom wchodzenia do naszych domów! Jeśli nie zareagujemy, to o 6 rano wejdą do nas do domów (Por. W. Frasyniuk: Prezydent i premier to przestępcy! https://wzzw.wordpress.com/.../-frasyniuk-prezydent-i-premier-to-prz.,15 cze .2016) .
 
Obelżywe wystąpienie Frasyniuka wywołała gwałtowny sprzeciw dawnego opozycjonisty i przyjaciela Frasyniuka Adama Borowskiego. Napisał on w liście otwartym do Frasyniuka: „Tak zwany list byłych prezydentów, który podpisałeś, to współczesna Targowica. Potocki, Branicki, Rzewuski też w imię obrony zagrożonych praw szlacheckich pielgrzymowali do Sankt Petersburga i innych stolic. Czym to się skończyło dobrze wiesz. Na szczęście prezydent najjaśniejszej RP Andrzej Duda, prezes Kaczyński i polski rząd to nie zniewieściały Stanisław August Poniatowski ze  swoim dworem, a pani kanclerz Merkel w Berlinie, i urzędasy w Brukseli to nie caryca Katarzyna w Petersburgu. Żaden obcy polityk, żaden obcy rząd nie będzie się wtrącał w polskie sprawy. Władziu, stanąłeś w jednym szeregu z Aleksandrem Kwaśniewskim, który poniżył majestat RP, upijając się na grobach zamordowanych w Katyniu. Z Lechem Wałęsą, któremu brak cywilnej odwagi do przyznania, że donosił na swoich kolegów z pracy, z Andrzejem Olechowskim, agentem komunistycznych służb, Bronisławem Komorowskim, który wspierał WSI, którego sam określałeś jako człowieka bezideowego; Radosławem Sikorskim, który w imię obrony demokracji chciał jak to określił – „dorżnąć watahę”.(Por. List Adama Borowskiego do Władysława Frasyniuka - Debata www.debata.olsztyn.pl › Wiadomości › Polska 27 kwi 2016 -).
 
Szczególnie skandaliczna była wypowiedź Frasyniuka o Jarosławie Kaczyńskim w czasie rozmowy w TVN 24 ( w audycji Katarzyny Kolendy-Zaleskiej „Fakty po faktach”) 13 września 2016 r. Powiedział tam ni mniej ni więcej: „Patrzę na pana ministra (Ziobro- JRN) dzisiaj i jego wiceministra Jakiego i mam wrażenie, że to po prostu populistyczna hołota, bardzo niebezpieczna. Jest jeden pozytyw. Jak patrzę na nich, to myślę, że to są osoby, które bez skrupułów, przyjdzie taki moment, że zabiją Jarosława Kaczyńskiego" – mówił Władysław Frasyniuk. (Por.Prosto z mostu.net: „Skandaliczne słowa Frasyniuka: Przyjdzie taki moment, że zabiją Kaczyńskiego. Ziobro i Jaki to populistyczna hołota”. (Por. Prosto z Mostu - Skandaliczne słowa Frasyniuka: Przyjdzie taki ...prostozmostu.net/.../skandaliczne-slowa-frasyniuka-przyjdzie-taki-mome..)..
Podła wypowiedź Frasyniuka sprowokowała w internecie bardzo wiele potępiających go komentarzy. Oto kilka z nich: 

Zosia Kulesza
Frasyniuk wiele ma za uszami, że tak się boi, a za te słowa to powinien ze trzy miesiące posiedzieć i do tego odszczekać te swoje słowa....kanalia.... jak tak może publicznie się wyrażać...najadł się chyba grzybów halucynogennych, czy jaki czort”.13 wrzesień 2016 ).

CEO (stanowisko) w firmie Sam Sobie sterem i okrętem Bartłomiej Soszyński

Skończyły się „lody” Władziu? Trzeba było zostać z „Solidarnością”, a nie Robić interesy. Wtedy niepotrzebne byłyby ci dziś pampersy. To ci na karkach których „dopchałeś się do władzy i pieniędzy teraz cię rozliczą, podsumują i wystawią ci rachunek. Będziesz w stanie go zapłacić? Przypomnę ci 2 przysłowia, jedno o dzbanie z uchem, drugie o wilku „transportowcu”. Stare to przysłowia, dobrze je znasz, a mimo to chciałeś je okpić. To wielka głupota, większa od Napaści Frasyniuka na prezydenta RP A. Dudę i J. Kaczyńskiego ciebie i twojego biznesu. Jesteś skończony”.,13 września 2016 ).
 
Frasyniuk: „Jaruzelskiemu należy się pomnik”

W swym zbliżeniu z komunistami Frasyniuk posuwał się do wyjątkowych skrajności. 5 lutego 2009 r. Frasyniuk występując na specjalnej konferencji zorganizowanej w Sejmie z okazji 20 rocznicy Okrągłego Stołu, powiedział m. in.:„Gen. Jaruzelski - to trzeba mu przyznać tutaj, w jego obecności - jest człowiekiem, który ma olbrzymie zasługi. Pogodził się z decyzją społeczeństwa i w ten pokojowy sposób uruchomił tak naprawdę mechanizm budowania państwa demokratycznego i państwa obywatelskiego”. Podkreślił, że do rozmów opozycji z PZPR mogło dojść tylko i wyłącznie z ekipą gen. Wojciecha Jaruzelskiego. I właśnie dlatego byłemu gensekowi PZPR należy się pomnik”.. (Por Artur Grabek, Jaruzelski nie zasłużył na pomniki" , Dziennik., 05.02.2009).
26 kwietnia 2016 r. na Uniwersytecie Wrocławskim doszło do debaty o Okrągłym Stole z udziałem z udziałem Kornela Morawieckiego, Władysława Frasyniuka i Stanisława Cioska. W czasie debaty Frasyniuk wystąpił z tak skandalicznym zafałszowaniem rzekomych osiągnięć Okrągłego Stołu, że wywołało to powszechne oburzenie zebranych tam studentów. W czasie jego wystąpienia studenci krzyczeli „Kłamstwo i buczeli. W dyskusji brał udział także lider Solidarności Walczącej, Kornel Morawiecki, który nie podziela optymistycznej wersji historii Władysława Frasyniuka. W czasie debaty odniósł się do słów Władysława Frasyniuka. - Twoim, Władek, zadaniem była obrona ludzi "S", a nie zakładanie biznesu - mówił Morawiecki. (...). W rozmowie z niezalezną.pl odniósł się do tamtych słów. -„ Tzw. kompromis przy „Okrągłym stole” pozwolił uwłaszczyć się części komunistów na majątku państwowym, pozwolił na zmarnowanie potencjału Solidarności (...)Udział w obradach okrągłego stołu pozwolił Frasyniukowi ewoluować ze stanowiska kierowcy do roli wielkiego biznesmena [od 1994 r. Frasyniuk jest udziałowcem spółki FF „Fracht” - przyp. aut.] - powiedział nam.”. (Por. NASZ NEWS. Władysław Frasyniuk wybuczany na debacie o ...
m.niezalezna.pl/55991-nasz-news-wladyslaw-frasyniuk-wybuczany-na-deb.)..

7 grudnia 2016 r. doszło do kolejnego prokomunistycznego wybryku Frasyniuka. Wystąpił on z publiczną obroną płk Adama Mazguły, uczestnika manifestacji KOD-u, który „wsławił się” bezczelną wręcz wypowiedzią wybielającą stan wojenny.. (Por. „Legenda opozycji" Władysław Frasyniuk broni pułkownika Mazgułyi...telewizjarepublika.pl/quotlegendaopozycjiquot-wladyslaw-frasyniuk-br...7 gru 2016).
 
Frasyniuk jako biznesman
 
Jak doszło do tego, że Frasyniuk, w przeciwieństwie do Michnika przy Okrągłym Stole niezbyt skory do fraternizowania się z C. Kiszczakiem i innymi komuchami, później w Unii Demokratycznej stał się głównym orędownikiem zbliżenia z nimi? Przypuszczalnie klucza do zrozumienia tego zbliżenia należy szukać w niebywale przyśpieszonej karierze biznesowej Frasyniuka. Wyliczmy fakty.
 
Grzegorz Żurawiński pisał na portalu „Nasze Miasto” o Frasyniuku 18 grudnia 2004 r.:„Pierwszą firmę transportową założył razem z kolegą z Solidarności i Unii Demokratycznej Włodzimierzem Mękarskim. Wspólnie kupili dwie stare ciężarówki i wozili co się dało. Pierwsza lekcja biznesowa zakończyła się szybkim bankructwem i nauką, że w biznesie najważniejsze są dobre kontakty. Te mieli ludzie obalonego systemu, z dawnej nomenklatury i służb specjalnych.
  
Urok gangstera 

Największą firmę transportową we Wrocławiu miał wówczas Zdzisław Kmetko, oficjalnie usunięty z SB w 1984 roku. Wcześniej, funkcjonariusz odpowiedzialny za rozpracowywanie miejscowego podziemia politycznego, w tym za werbowanie agentów. W roku 1990 w swojej firmie Keram zatrudnił sześciu swoich byłych kolegów ze służby, wszystkich z Wydziału Operacyjnego rozwiązanej SB. Tak powstało imperium transportowe tego człowieka, którego ukoronowaniem był zakup dwustu ciężarówek MAN. Kmetko wyraźnie imponował Frasyniukowi.
- To gangster z urodzenia. Ma ścisk buldoga. Nie puści, dopóki nie dopnie swego. Ale zrobił wielką rzecz. Zbudował najsilniejsze chyba prywatne przedsiębiorstwo transportowe w Polsce. Kmetko jest świetnym biznesmenem - mówił w 1993 roku Władysław Frasyniuk.

Własna firma

Postawa Frasyniuka była przychylna Kmetce i pomogła mu w interesach, zapewniając świetną osłonę - wspomina Robert Luft, autor serii publikacji w „Gazecie Wyborczej” demaskujących kulisy ciemnych interesów transportowego imperatora. (Podkr.- JRN) Wkrótce do akcji wkroczył UOP. Gdy okazało się, że Kmetko zalega bankom ze spłatami wielkich kredytów, został aresztowany, potem trafił do więzienia. Dziś jest już na wolności tyle, że... zniknął. W firmie Kmetki oprócz byłych ubeków pracowało także dwóch posłów, w tym znajomy Frasyniuka z Unii Demokratycznej Henryk Michalak. Ten miał mniej szczęścia od swojego pryncypała. Wkrótce po aresztowaniu Kmetki został brutalnie zamordowany. (...) Pomogła (Frasyniukowi-JRN) znajomość z najbardziej dynamicznym i kontrowersyjnym wrocławskim biznesmenem Zygmuntem Solorzem i jego ludźmi: Andrzejem Rusko i mecenasem Józefem Birką. - Chciałem założyć firmę transportową, a oni mieli dwie ciężarówki. Stały na placu, bo nie mieli pomysłu, co z nimi zrobić. Zaproponowałem, że wezmę je w dzierżawę - tłumaczył Władysław Frasyniuk. W ten sposób spółka Fracht powiększyła się o kolejnego udziałowca, którym formalnie został Andrzej Rusko. Ten działał jednak wyłącznie w imieniu Zygmunta Solorza, właściciela wielu paszportów wystawionych przez PRL-owską misję wojskową w Berlinie Zachodnim, publicznie podejrzewanego o (co najmniej) kontakty z polskim wywiadem wojskowym.
 
Do dziś ciężarówki Solorza (odkupione i dzierżawione) to drogowa flota Frasyniuka. Ubiegający się o koncesję dla Polsatu Solorz omija rafy, jakimi były wątpliwości (UOP i prokuratury - pisała o tym Rzeczpospolita) o źródłach zgromadzonego majątku.” (Por. G. Żurawiński: Frasyniuk przewodniczącym Unii Wolności - Wrocław - NaszeMiasto.plwroclaw.naszemiasto.pl/.../frasyniuk-przewodniczacym-unii-wolnosci,20...18 gru 2004 -). Warto przypomnieć, że dawny świetny partner biznesowy esbek Kmetka okazał się niezwykle operatywnym złodziejem, poszukiwanym listem gończym, przez policję (Por. „SuperExpress” z 12 sierpnia 2016 r.:Były SB-ek ukradł emerytury 20 tysięcy ludzi!).
 
B. wiceprzewodniczący Komisji Krajowej „Solidarności” M. Krupiński oskarżył Frasyniuka
W emigracyjnym wydawnictwie w Kanadzie ukazały się relacje z okresu stanu wojennego internowanego wiceprzewodniczącego Komisji  Krajowej NSZZ „Solidarność” Mirosława M. Krupińskiego,  działającego  później bardzo aktywnie w Australii. Autor w latach 1982/1983 przebywał wraz w Frasyniukiem w więzieniu w Łęczycy. Twierdzi on, że Frasyniuk agitował wówczas za współpracą ze Służbami Bezpieczeństwa,  kierowanymi przez gen. Kiszczaka. Służby te usilnie zabiegały wówczas o pozyskiwanie wśród bardziej znaczących i gotowych do współpracy z władzami stanu wojennego internowanych, potencjalnych uczestników w Magdalence i przy „Okrągłym Stole”. (...)
 
Dlaczego Frasyniuk jest przeciw lustracji?

Na łamach portalu „Afery prawa” pisano: „ W mutacji wrocławskiej „Gazety Wyborczej” w dniu w dniu 28 lipca 2006 roku, Frasyniuk występuje, nie po raz pierwszy z resztą, w obronie byłych funkcjonariuszy SB, przeciwko lustracji, rozliczeniu przeszłości i ujawnianiu winnych represji przeciw społeczeństwu . Głosił też wielokrotnie publicznie, że nie interesuje go jego teczka w archiwum IPN, ani kto na niego donosił. Można się więc domyślać powodów takiej postawy. Na pewno wie, że nie otrzyma statutu pokrzywdzonego, pamiętając jakie trudności miał w wymuszaniu tego dokumentu od IPN Lech Wałęsa. Frasyniuk wszystko kim był i jest zawdzięcza wyłącznie SB, a personalnie gen. Czesławowi Kiszczakowi. Były wiceprzewodniczący Krajowej Komisji „Solidarności” i przewodniczący Regionu „S” w Olsztynie, Mirosław M. Krupiński w książce „Zaułki zbrodni” stwierdza expressis verbis, że Frasyniuk był dobrowolnie prowadzony przez SB, przygotowywany do rozmów w Magdalence, przy „okrągłym stole” i na szefa „S” na Dolnym Śląsku.
 
FRASYNIUK W SŁUŻBIE GEN. KISZCZAKA 

(Tytuł od autora tekstu na portalu „Afery prawa- JRN) W emigracyjnym wydawnictwie w Kanadzie ukazały się relacje z okresu stanu wojennego internowanego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Mirosława M. Krupińskiego, działającego obecnie bardzo aktywnie w Australii. Autor w latach 1982/1983 przebywał wraz w Frasyniukiem w więzieniu w Łęczycy. Twierdzi on, że Frasyniuk agitował wówczas za współpracą ze Służbami Bezpieczeństwa, kierowanymi przez gen. Kiszczaka. Służby te usilnie zabiegały wówczas o pozyskiwanie wśród bardziej znaczących internowanych, potencjalnych uczestników do rozmów w Magdalence i przy „Okrągłym Stole”.
Krupiński wyjaśnia dlaczego nie od razu ujawnił pewnych faktów dotyczących działalności Frasyniuka: (…) w czasie kiedy interesy „Solidarności „ jako całości były dla mnie pierwszoplanowe, tego aspektu „solidarności więziennej” nie poruszałem, aby obrazu „S” nie psuć. Teraz w roku 2001, zaczynają docierać do mnie, układające się w całość dalsze fragmenty politycznej prostytucji, których dalej maskować powodów nie mam. (… ) (Por. Afery prawa. Frasyniuk i sprzedana Solidarność - Dlaczego Frasyuniuk broni SB-eków? Aferyprawa - Frasyniuk i sprzedana Solidarność - DLACZEGO ...
www.aferyprawa.eu/.../Frasyniuk-i-sprzedana-Solidarnosc-DLACZEGO-...26 paź 2010 -).
 
Prostacki awanturnik

Prymitywny prostak Frasyniuk posunął się kiedyś do pobicia posła LPR Antoniego Stryjewskiego po wspólnej dyskusji w telewizji. A później zaprzeczył temu w dość szczególny sposób: „Gdybym pobił posła Stryjewskiego, to myślę, że w tę sprawę powinien być włączony rzecznik praw dziecka, bo różnica między mną a posłem Stryjewskim jest mniej więcej różnicą czterdziestu kilogramów wagi. Co oznacza, że kontakt ze mną byłby takim samym kontaktem jak z samochodem ciężarowym. Czyli mówiąc wprost – poseł Stryjewski by nie mówił, tylko byście go mogli pokazać.” Wypowiedź tę nominowano do plebiscytu „Srebrne usta” w 2002 r. Frasyniuk powiedział też „Jest mi trochę głupio, że się muszę tłumaczyć, że nie pobiłem faceta, dzisiaj jest mi wstyd, że nie zareagowałem bardziej zdecydowanie, że mu nie przyłożyłem" - (Por. Szefowi UW zabrakło argumentów, więc pobił posła LPR- Kraj- Forum
forum.gazeta.pl › Forum › Aktualności i Media › Kraj ,2 maj 2013).

Nie wierzę w zaprzeczenia Frasyniuka, bo jest on powszechnie znany jako notoryczny kłamca. Sam osobiście doświadczyłem jego skłonności do bezczelnych oszczerstw, gdy rzucił pod moim adresem w „Gazecie Wyborczej” kalumnię jakobym „publicznie dobrze mówił o generale Jaruzelskim”. (Por. rozmowa Mirosława Maciorowskiego z W. Frasyniukiem: Teczkami chcą zabić „Solidarność”, „Gazeta Wyborcza”, 24 stycznia 2005.). Niech ten podły oszczerca, prostak i nieuk Frasyniuk przytoczy konkretnie jakąkolwiek moją wypowiedź tego typu! Zgodnie ze starym powiedzeniem: „łże jak pies” oszczerca Frasyniuk powinien odszczekać swą kalumnię pod stołem, tak jak to robiono w średniowieczu! Frasyniuk zawsze z werwą fałszował historię. m.in. wypowiedział ohydne oszczerstwa pod adresem polskich chłopów, mówiąc 17 marca 2009 r. w TVN 24: „Ja nie wiem skąd się bierze ta miłość do chłopów, bo oni częściej dobijali powstańców i ściągali kamasze, niż brali udział w walce o wolność”.
 
Redaktorom TVP spod znaku Jacka Kurskiego radzę dobrze przyjrzeć się bogatej, obfitującej w sensacyjne wątki, przeszłości Władysława Frasyniuka ,b lewicowego opozycjonisty, a dziś jednego z najbardziej agresywnych krytyków PiS-u i rządu B. Szydło.

3 komentarze:

  1. Nie wiem gdzie zapytać :
    Czy ksiądz Stanisław Dziwisz jest masonem ? źródło Pan Kękuś na You Tube https://www.youtube.com/watch?v=SDv3-E2FVCM
    I co Pan na to ?
    Przepraszam ale nie zalazłem odpowiedniejszego miejsca wpisałem w pierwsze napotkane .

    OdpowiedzUsuń
  2. pseudo habilitowany, ziejący jadem blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy jest ktoś spoza środowiska PiS ko nie byłby obrzucany błotem ?
    Profesorze skąd tyle nienawiści i zajadłości ? Czy mściwość to główna cecha starców ?. To lepiej nie dożyć mi tych lat . Profesorze czy znasz słowo TOLERANCJA to dzięki temu słowu jeszcze żyjesz i możesz babrać się w ludzkich życiorysach ale proszę nie przesadzaj bo unicestwisz wszystkich .Czy Jerzy Robert Nowak jest człowiekiem tak niezłomnym jak wymaga tego od innych w kontekście ich życiowych sytuacji .
    Jerzy Robercie Nowaku dam taki hipotetyczny przykład który można by przenieść w czasy SB .
    >> zabierają jak najliczniejszą rodzinę Jerzego Roberta Nowaka do samolotu i pytają "podpiszesz ten papier ?" "Bo jeśli nie to wyrzucamy najbliższą ci osobę "
    i tak po kolei ...<<
    Oczywiście samolot mona zastąpić kazamatami SB i pistoletem przyłożonym do głów najbliższych też tak po kolei .
    Moja diagnoza jeśli niezłomny to morderca
    Jeśli podpisuje to zdrajca TW może i "Bolek" jaki etc.
    Jest jeszcze inna alternatywa dają podstępnie tabletkę gwałtu i robisz co każą .Jak wyglądasz profesorze ?

    Profesorze możesz tę przypowieść rozgłaszać i ośmieszać .
    ale zastanów się do czego doprowadzasz . Przez szacunek że masz odwagę występować pod własnym nazwiskiem nie nazwę Pisdzielcem .
    ale robisz coś gorszego jako ich autorytet .
    Katolik ?
    Zdaję sobie sprawę że będąc cieciem na budowie nie mam szans wygadaniem
    profesorskim ale może dzięki temu nie próbuję dorównywać nazistom .

    Jedno tylko wiem że, życie nie jest biało-czarne i w różnych okresach ludzie zachowują się różnie nieraz całkiem odmiennie w zależności od okoliczności na które mają niewielki wpływ.
    zen

    OdpowiedzUsuń