czwartek, 28 lipca 2016

Kto wpuścił w maliny Panią Premier? (O błędnej ocenie przyczyn zbrodni kieleckiej w 1946 r.)

4 lipca 2016 r. na łamach kieleckiego „Echa Dnia” ukazał się interesujący wywiad  Tomasza Trepki z dr Ryszardem Śmietanką- Kruszelnickim z kieleckiego IPN. Śmietanka- Kruszelnicki faktycznie potwierdził moje zastrzeżenia z 2008 r. wobec raportu prokuratora K. Falkiewicza, umarzającego śledztwo w sprawie zbrodni kieleckiej. Jak stwierdził dr Śmietanka- Kruszelnicki : „Jeśli potraktujemy „Postanowienie” ( o umorzeniu śledztwa – J.R.N.) jako swego rodzaju opracowanie naukowe, to można bez większego problemu krytycznie ocenić część zawartych tam sformułowań. Możemy mieć sporo zastrzeżeń co do „warsztatu badawczego” autora „Postanowienia” i sadzę, że także o tym podyskutujemy w czasie debaty. W śledztwie pominięto, z niezrozumiałych dla mnie względów, niektóre fragmenty ważnych źródeł”.
Dwuznaczna postać prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego
Warto tu dodać, że skrajny prożydowski i antypolski kłamca Bogdan Białek jest od lat bardzo mocno zaprzyjaźniony z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim, jest nawet oficjalnie od lat jego doradcą. Prezydent Lubawski co roku uczestniczy w oficjalnych obchodach zbrodni kieleckiej i co roku faryzejsko bije się w piersi za rzekomą zbrodnię kielczan, zbrodnię, która była bezpieczniacką prowokacją, jak wykazał już w 1946 r.. w tajnym raporcie kielecki biskup Czesław Kaczmarek i ówczesny ambasador amerykański w Polsce Artur Bliss Lane w wydanej w 1948 r. pamiętnikarskiej książce: „I saw Poland betrayed: An American ambassador reports to the American people”. (w 1984 r. wydanej w podziemnym wydawnictwie „Krąg” pt. „Widziałem Polskę zdradzoną”). W 1982 r. gruntowną analizę sprawy zbrodni w Kielcach jako sowieckiej prowokacji ,wyreżyserowanej przez majora NKWD M.A. Diomina, przedstawił były oficer Informacji Wojskowej pochodzenia żydowskiego Michał Chęciński w opublikowanej w Nowym Jorku książce „Poland: Communism- Nationalism- Antisemitism”. .Dzielny prezydent Kielc pewno nigdy nie czytał tych publikacji, a może nawet nie wie o ich istnieniu. Warto dodać, że na specjalnej konferencji poświęconej sprawom polsko-żydowskim w dniu 9 maja 2016 r. w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach Lubawski siedział w panelu w dość szczególnym otoczeniu: Włodzimierza Cimoszewicza, Ewy Juńczyk- Ziomeckiej i o. dominikanina o. Tomasza Dostatniego. Było to rzeczywiście dobrane grono .Obok Lubawskiego i b. SLD-owskiego premiera W.Cimoszewicza siedziała b. konsul RP w Nowym Jorku E. Juńczyk- Ziomecka , znana z żydowskiego fanatyzmu i wielce gościnnego przyjmowania J.T.Grossa w swym konsulacie i równoczesnego zamykania drzwi konsulatu przed patriotycznymi historykami. Czwartym uczestnikiem panelu był dominikanin o.Tomasz Dostatni, znany z nagłaśniania Grossa, zajadły wróg Radia Maryja i wielki obrońca b. prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Sam prezydent W. Lubawski jest postacią bardzo dwuznaczną. Teraz nie wiadomo czemu popierany przez kielecki PiS jeszcze w wyborach 2010 startował z poparciem postkomunistycznej SDPL i konkurując z kandydatem PiS. W czerwcu tego roku doszło do referendum w Kielcach na rzecz usunięcia W. Lubawskiego z funkcji prezydenta Kielc. Komitet Referendalny, złożony głównie z młodych ludzi, tłumaczył w tekście „Odwołajmy Lubawskiego”:-, iż :po 13 latach rządów Pana Prezydenta Lubawskiego, Kielce są:

  1. jednym z najsłabiej rozwijających się miast w Polsce.
  2. miastem, w którym według statystyk zarabia się najmniej ze wszystkich miast wojewódzkich.
  3. miastem, z najwyższym odsetkiem osób pracujących na czarno.
  4. miastem, które w ogóle nie przyciąga inwestorów.
  5. w końcu miastem, które kiedyś kojarzyło się z piękną zieloną krainą, a dziś jest betonową pustynią.
Co jednak najgorsze – Kielce są miastem, które utraciło nadzieję. Bo nadzieja to młodzi, a oni emigrują! 89% maturzystów twierdzi, że Kielce są miastem bez perspektyw i nie widzą tu swojej przyszłości, a 87%, że pracę załatwia się tu po znajomości. Na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego studiuje coraz mniej studentów. W 2005 roku studiowało ponad 30 tysięcy, a w 2014 już tylko 13 tysięcy. Polecam również szczegółowe wyliczenie „błędów i wypaczeń’ Lubawskiego w tekście „13 grzechów głównych" kontra "13 lat sukcesów" prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego (na portalu „Nasze Kielce” on śr., 20/01/2016 ). Lubawski, bojąc się obalenia go w referendum ,usilnie zachęcał mieszkańców Kielc do jego bojkotu. Było to jawnie antyobywatelska i antydemokratyczna taktyka. Niestety taktyka ta, wspierana przez kielecki PiS , przyniosła efekt. Na głosowanie wybrało się dokładnie 27.786 kielczan ze 157.744 uprawnionych do głosowania. Dało to frekwencję 17,61 proc. By referendum było ważne do urn musiało jednak pójść minimum 39.371 osób, czyli blisko 25 proc. uprawnionych. Zdecydowana większość z tych, którzy oddali głos, była za odwołaniem prezydenta Lubawskiego - razem 26.982 osób. Tylko 596 kielczan poszło do lokali wyborczych, by poprzeć. Lubawskiego.
Kto wpuścił w maliny Panią Premier?
Za błędne sformułowania listu premier B. Szydło i za jej niewiedzę o jakże szkodliwej roli B. Białka i kierowanego przez niego Stowarzyszenia im. Jana Karskiego, przypuszczalnie odpowiada kielecki PiS. Niestety po śmierci w Smoleńsku tak wybitnego przywódcy PiS w Świętokrzyskim jak Przemysław Gosiewski i po odejściu Beaty Kempy widać wyraźnie, że kielecki PiS nie ma dziś odpowiedniego lidera., Kielecki PiS zbłaźnił się poparciem dla tak fatalnego prezydenta Kielc jak Wojciech Lubawski, wspierając zbojkotowanie referendum w sprawie jego odwołania.. Wspierając tegoż prezydenta wspiera z całym dobrodziejstwem inwentarza jego kłamliwego doradcę, antypolskiego oszczercę B. Białka. Przypuszczalnie właśnie to musiało zadecydować o dezinformacji, na temat Białka i generalnie zbrodni kieleckiej, jaka dostarczono pani Premier, nie mającej przecież jako etnografka z zawodu zbyt mocnych kontaktów z historią pierwszych lat powojennych w Polsce. Cała sprawa potwierdza jednak wysuwany przez mnie od miesięcy postulat, by prezes PiS Jarosław Kaczyński przeprowadził gruntowny audyt w PiS. Jak widać przydałoby się, gdyby ten audyt zaczęto od kieleckiego PiS.

Zbuntowany zawadiaka intelektualny Jerzy Kenig

Kielce niestety nie mogą się poszczycić liczniejszą grupą prawicowych humanistów, którzy stawaliby w obronie godności swego miasta, co roku obniżanej przez rocznicowe „występy” (z okazji tzw. „pogromu kieleckiego”) B. Białka i prezydenta W. Lubawskiego. Nie sprzyjał rozwojowi nonkonformistycznej myśli humanistycznej w Kielcach fakt, że główna wyższa uczelnia w Kielcach - Uniwersytet im. Jana Kochanowskiego (dawna WSP) jest od zarania opanowana przez lewaków W sytuacji, gdy. kielecki PiS wyraźnie trzyma z wyrachowanym włodarzem miasta W. Lubawskim, dotąd dosłownie na placach można by wyliczyć zdecydowanych przeciwników kieleckiego Establishmentu. Dlatego swoistym przełomem w Kielcach było dojście 3 lipca br. do wielkiego paruset osobowego spotkania dyskusyjnego uderzającego w mistyfikacje o rzekomym pogromie kieleckim. Dumny jestem z tego, że uczestniczyłem w panelu tego spotkania wspólnie z Leszkiem Żebrowskim i Stanisławem Michalkiewiczem. Organizatorami spotkania byli działacze z ONR-u (cała nadzieja w młodych) i świetny działacz patriotyczny Jerzy Kenig. Współorganizator spotkania z 3 lipca 2016 r. Jerzy Koenig jest niezwykle kolorową postacią. Stanowi w jednej osobie nader ciekawe połączenie wolnorynkowca, przedsiębiorcy (prowadzi sklep internetowy Wolna Gospodarka na allegro.pl) z zawadiaką intelektualnym i świetnym erudytą. Mało jest dziś w Polsce osób do tego stopnia rozczytany w prawicowych publikacjach książkowych. Jest przewodniczącym kieleckiego Klubu Gazety Polskiej, a równocześnie wbrew linii niektórych bossów z tej gazety, atakujących przy każdej okazji narodowców, sam opowiada się za współpracą z narodowcami, co więcej nawet kandydował z listy Ruchu Narodowego w eurowyborach. Kenig jest pełnomocnikiem Ruchu narodowego na województwo świętokrzyskie. Warto przypomnieć, że J. Kenig już w 2006 r. zorganizował w Kielcach pierwsze wielkie spotkanie obalające fałsze o rzekomym pogromie kieleckim z nonkonformistycznym prelegentem pisarzem i reportażystą Krzysztofem Kąkolewskim, autorem pierwszej świetnej książki o ubeckiej zbrodni w lipcu 1946 r.

Oszczercze ataki na najdzielniejszą kielczankę Małgosię Sołtysiak za jej przeciwstawianie się fałszom o pogromie

Od lat w zdecydowanej opozycji wobec rządzącego w Kielcach układu jest Małgosia Sołtysiak, bratanica słynnego „Barabasza” – dowódcy oddziału „Wybranieckich” pułkownika Armii Krajowej Mariana Sołtysiaka. była prezeska kieleckiego Kik-u, a obecnie wiceszefowa w skali krajowej Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego. M. Sołtysiak, zaangażowana katolicka działaczka społeczna, była inicjatorką powstania w Kielcach pomnika biskupa Czesława Kaczmarka i szefową komitetu budowy tego pomnika., odsłoniętego w 2012 r. Wielokrotnie przeciwstawiała się godzącym w dobre imię Kielc insynuacjom na temat rzekomego pogromu kieleckiego ze strony B. Białka i prezydenta W. Lubawskiego. Bardzo mocno zaangażowała się też w referendum z czerwca tego roku na rzecz odwołania prezydenta W. Lubawskiego z jego funkcji. Wywołało to oszczercze ataki Lubawskiego przeciw niej. Najgwałtowniejszy oszczerczy atak przeciw Sołtysiak sprowokowała jej zapowiedź wystąpienia na rzecz wznowienia śledztwa w sprawie zbrodni ubeckiej z lipca 1946 r. w Kielcach. Jak zapowiadała : -„Do końca sierpnia będzie przygotowany wniosek, a potem akcja zbierania podpisów nie tylko wśród mieszkańców Kielc, zaangażujemy także Polonię. Damy sobie 2-3 miesiące. Na pewno do końca roku do IPN złożymy ten wniosek - mówi w rozmowie z WP. Jak dodaje, obecnie trzech historyków przygotowuje analizę historyczną pogromu kieleckiego, która ma zostać dołączona do wniosku. - Liczę bardzo na pana prezesa dr Jarosława Szarka. Myślę, że będzie stanowczy w odkłamywaniu naszej historii. Bo układnością można stracić honor, a niczego się nie zyska”.

Z brutalnym oszczerczym atakiem przeciw M. Sołtysiak z powodu zapowiedzianego wniosku wystąpił 26 lipca 2016 r. szerzej nieznany niejaki Piotr Gądek  z „Gazety Wyborczej” na portalu Wirtualnej Polonii, cynicznie manipulując, by przeciwstawić jej wypowiedzi słowom premier B. Szydło i prezydenta A. Dudy. Równocześnie zaś całkowicie przemilczał wysuwane co najmniej od 20 lat coraz liczniejsze przekonywujące dowody kierowniczej roli NKWD i kieleckiej bezpieki w zorganizowaniu zbrodni kieleckiej w lipcu 1946 r. I co taka pisanina ma wspólnego z etyką dziennikarską?!

2 komentarze:

  1. Tak, kielecki PIS to jedna wielka tragedia. Winni są "przywódcy" - mocno geriatryczna poseł Zuba, podobno zalkoholizowany pos. Lipiec, mistrz szypułkowania truskawek senator Słoń - to "elita" która nie potrafi z siebie wykrztusić nawet jednego sensownego słowa kompromitując się w mediach. Nic nie robią - po prostu trwają na pierwszych miejscach list wyborczych i blokują wszystkich, którzy swoją aktywnością - rzecz straszna - mogliby im zagrozić :) Nie ma lekarzy, prawników nikogo z intelektualistów , ale którz ich porwie - ci opisani wyżej ? Smiechu warte...

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Profesorze, czy ten ancymonek Piotr Gądek z GW atakował panią Sołtysiak na portalu Wirtualna Polonia (sp Włodka Kulińskiego) czy też na Wirtualnej Polsce? Pozdrawiam
    wglodek@polishclub.org

    OdpowiedzUsuń