wtorek, 29 grudnia 2015

Nowe bajdurzenia prof. J. Staniszkis

      Pisałem już na tym blogu o jakże dziwnych bajdurzeniach prof. Jadwigi Staniszkis, jakże odległych od jej dawnych prawicowych poglądów. Niestety widać, że wyraźnie brnie na manowce myśli, rozczarowując tych, którzy kiedyś cenili jej wizje. Była prawicówka i była intelektualistka prof. Staniszkis najwyraźniej przeżywa jakiś mentalny upadek. Szczególnym tego wyrazem jest jej najnowszy wywiad w dzisiejszym „Wprost” (nr z 10 stycznia 2015) pod kasandrycznym tytułem : „Partii Kaczyńskiego grozi rozłam”. Staniszkis niezwykle ostro atakuje PiS, zarzucając mu działania „na granicy prawa", których jej zdaniem „część posłów PiS-u już się wstydzi”. Atakuje J. Kaczyńskiego, zarzucając mu próbę podzielenia społeczeństwa, tak jakby nie zostało już dawno podzielone na mniejszość – beneficjentów transformacji po 1989 r. i większość oszukaną i eksploatowaną przez kolejne rządy w interesie obcego kapitału. Najbardziej haniebny w wywiadzie Staniszkis jest jej pożałowania godny atak na prezydent Andrzeja Dudę, który jest tak wielką nadzieją wszystkich patriotycznych Polaków. Staniszkis mówi o prezydencie: „Andrzej Duda zaczął fatalnie swoje urzędowanie i jego pozycja ciągle się pogarsza. Kompromituje się nie tylko jako prezydent, ale i jako prawnik”.(Podkr.-JRN).

     W czasie, gdy funkcjonariusze dotychczasowej władzy, przepędzani od koryta, rozpętali dziką kampanię nienawiści przeciw prezydentowi A. Dudzie i PiS-owi, od prof. Staniszkis można było oczekiwać stanowczego przeciwstawienia się tej kampanii./ Zamiast tego prof. Staniszkis dodała swymi słowami amunicji dla kampanii wrogów prezydenta i PiS-u. Natychmiast to wykorzystali. Już dziś, tj.28 grudnia dwukrotnie słyszałem w lewackiej stacji telewizyjnej „SuperStacja” powoływanie się na agresywne opinie Staniszkis, godzące w prezydenta RP. Czyż nie jest to totalny upadek profesor, która niegdyś aspirowała do rangi „autorytetu”?! Staniszkis zaatakowała działania PiS-u dla naprawy Trybunału Konstytucyjnego również w dwóch kolejnych numerach tygodnika „Do Rzeczy” ( z 27 grudnia 2015 i 10 stycznia 2016 r.) W„Do Rzeczy” z 27 grudnia 2015 r. z werwą piętnowała rzekomy „nihilizm prawny” PiS i jego przystawek”. W „Do Rzeczy” z 10 stycznia 2016) atakowała PiS za „dziecinne próby postawienia – za wszelką cenę” na swoim”. W czasie, gdy przeważająca część mediów jest w rękach lewaków i „różowych” tym mocniej dziwię się,że redakcja tak świetnie redagowanego prawicowego tygodnika „Do Rzeczy” traci całą stronę na popularyzowanie coraz nudniejszych „wyznań” pani profesor. Z całego serca radziłbym redakcji przeprowadzenie małego plebiscytu wśród czytelników na temat tego, co czytają najchętniej w tym tygodniku. Jestem przekonany, że taki sondaż dałby jedno z ostatnich miejsce niegdyś tak popularnej pani profesor.

28 grudnia 2015


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz