piątek, 6 listopada 2015

Refleksje powyborcze II - Wygrani.





Niektóre ciekawsze wyniki posłów i senatorów PiS-u, którym najmocniej kibicowałem

  Uważam, że obecny skład Sejmu i Senatu jest bez porównania lepszy od poprzedniego z uwagi na szanse obrony polskiego patriotyzmu i polskich interesów narodowych, a także dzięki odmłodzeniu. W niemałej mierze zadecydowała o tym klęska SLD i palikociarni, a także pogrom PSL-u. Korzystne okazało się również dojście niektórych nowych osób w ramach PiS- u i formacji Kukiz 15. Cieszę się z wcześniejszego odsunięcia w PiS-ie paru niezbyt ciekawych osób, a w szczególności Adama Hofmana, agresywnego zarozumialca, który zrobił karierę głównie na wymyślaniu ziobrystom od „zdrajców”. Dobrze, że wyborcy „podziękowali” paru posłankom i posłom PiS-u, dość powszechnie krytykowanym za brak aktywności, lub za inne sprawy, nie będę tu wymieniał konkretnych nazwisk. Moje uznanie dla obecnej reprezentacji PiS-u nie oznacza mego bezkrytycznego dla niej entuzjazmu. Ciągle widzę w niej niestety obok wielu świetnych postaci także i pewne osoby typu Hofmana i wciąż obawiam się, czy PiS okaże podobną do Orbána tak niezbędną twardość w obronie polskich interesów w UE. Równocześnie jednak jak najdalszy jestem od skrajnie krytycznych ocen wobec PiS-u i negowania go w czambuł. Mogę w tym kontekście oprzeć się na moich doświadczeniach osobistych w kontaktach z niektórymi posłami i senatorami PiS-u, którzy wywarli na mnie nader pozytywne wrażenie swą patriotyczną postawą i obroną narodowych interesów, Odwołam się tu do konkretnych przykładów polityków, którzy, dodajmy, wszyscy uzyskali wyraźny wzrost głosów w stosunku do wyborów 2011 r. Było to najlepszym potwierdzeniem ich umiejętności i skuteczności dotarcia do wyborców.

Duży sukces osiągnęła zbyt długo niedoceniana świetna merytorycznie, znana z ogromnej pracowitości i bardzo licznych bezpośrednich kontaktów z wyborcami posłanka Gabriela Masłowska w okręgu lubelskim (nr 6 ). Umieszczona na 3 miejscu listy posłów PiS-u Masłowska z wynikiem 24 tys. głosów zdobyła drugie miejsce wśród posłów PiS-u , a trzecie wśród ogółu posłów w jej okręgu. Znana z wielkiej wrażliwości na problemy społeczne poseł Masłowska jest od 1997 r. prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Lublinie. Bardzo dobitnie występowała za uwłaszczeniem mieszkań spółdzielczych. Znana jest z ostrych krytyk polityki b. prezydenta B. Komorowskiego. Niejednokrotnie atakowana przez „Gazetę Wyborczą”, która przedstawiła ją jako rzekomo „kłótliwą” przeciwniczkę euro. Jest za to tym mocniej lubiana przez wyborców. Znaczący sukces w Poznani , w którym od dawna dominują wpływy lemingów, osiągnął Tadeusz Dziuba. pełnomocnik PiS-u na Poznań. Należy on do najbardziej sumiennych, realistycznych i bezpośrednich posłów PiS-u. .Uzyskał on znaczący wzrost głosów od 2011 r. ( miał wówczas 28 508 głosów, podczas gdy w 2015 r. uzyskał 32 970 głosów ) Kierowany przez niego poznański PiS osiągnął również wzrost głosów o około 20 tysięcy w stosunku do 2011 r. Cieszę się też mocno z , kolejnego sukcesu wyborczego posła Jana Szyszko, b. ministra środowiska, który umieszczony niesłusznie dopiero na piątym miejscu zdobył trzeci wynik w reprezentacji PiS-u.w okręgu 20 (Warszawa).. .W 2011 r. miał 13 636 głosów, w 2015 r,. – 15 015 głosów.). Posła J. Szyszkę poznałem przed laty jako bardzo zaangażowanego patriotę podczas zamkniętego kameralnego spotkania w Warszawie z najsłynniejszym obrońcą spraw polskich w USA, prezesem KPA Edwardem Moskalem. Znane są jego ogromne zasługi dla skutecznej obrony polskich lasów. W czasie ostatniej kampanii wyborczej miałem przyjemność wystąpić na Jego rzecz podczas spotkania z posłem Szyszką w Karczewie. Zaimponowało mi jego żarliwe wystąpienie w sprawie potrzeby dużo lepszej obrony polskich interesów narodowych wobec luminarzy Unii Europejskiej. Mam wrażenie, że poseł Szyszko będzie najlepszym z parlamentarzystów przeciwstawiających się ekspansji GMO w Polsce, a także ostrzegających przed groźbą zawarcia tak niekorzystnego dla Polski traktatu TTIP między USA a UE, preferującego interesy koncernów wobec państw narodowych.
Wielki sukces osiągnął poseł Stanisław Szwed, zdobywając pierwsze miejsce w okręgu bielskim z rekordową ilością głosów 46 220, poprawiając w ten sposób swój wynik z 2011 roku o prawie 14 tysięcy głosów (w 2011 r. miał 32 416 tys. głosów). Szwed jest świetnym znawcą spraw gospodarczych , polityki socjalnej i administracji publicznej. W 2006 r. był uhonorowany przez „Tygodnik Solidarność” tytułem „Człowieka Roku. Należy do najaktywniejszych posłów w całej reprezentacji PiS-u. Redaktor Krzysztof Czabański zdobył w tym roku po raz pierwszy mandat poselski - w Toruniu, z bardzo dobrym wynikiem (jak na „spadochroniarza) – 16546 głosów. Czabański jest znakomitym dziennikarzem i może odegrać wielką rolę w przyszłej walce o zreformowanie mediów publicznych.

  Cieszę się, że wszedł ponownie do Sejmu mecenas Bartosz Kownacki, obrońca praw części rodzin osób, które zginęły w Smoleńsku. Zawsze będę pamiętał, jak bardzo mi kiedyś pomógł bezinteresownie w sprawie grożącej procesem w związku ze wspólnym wystąpieniem z prof. Wolniewiczem w Radiu Maryja. Mocno kibicowałem w staraniach o wygraną w kampanii do Senatu znanemu katolickiemu publicyście Czesławowi Ryszce, który po przejściowym wypadnięciu z tej Izby, z dużą dla niej stratą, wygrał w 2014 r. w wyborach uzupełniających do Senatu. .Zwycięstwo Ryszki w obecnych wyborach do Senatu jest tym ważniejsze w czasie, gdy chodzi o nader ciężki bój o prawdę w mediach, gdzie glos C . Ryszki jako długoletniego współpracownika „Niedzieli” może być szczególnie przydatny. Warto dodać, że Ryszka ma bardzo bogaty dorobek książkowy (kilkadziesiąt książek) chyba największy w obecnym parlamencie. Kolejny raz został wybrany do Senatu Waldemar Kraska, senator kilku kadencji. Od dawna jest zaangażowany w promowanie spraw Polonii, m.in. jest zaprzyjaźniony z kierownictwem USOPAŁ-u Senator Kraska piętnował jako „zabójcze” dla Polski „samozwańcze” roszczenia Światowego Kongresu Żydów. Niejednokrotnie atakował „znikające obietnice” Ewy Kopacz. W wyborach w 2011 r. Kraska miał ponad 41 tys. głosów, w wyborach 2015 r. uzyskał dużo lepszy wynik- 55 502 głosów.

Kolejny sukces wyborczy odniósł ekonomista, dotychczasowy senator w okręgu płockim Marek Martynowski. Zawdzięczamy mu teraz zdecydowane wyeliminowanie W. Pawlaka z wynikiem 80 133 głosów (Pawlak miał o prawie 17 tys. głosów mniej – 63 301 głosów. ). W okręgu 34 (tarnowskie ) kolejny raz zwyciężył w wyborach do Senatu senator Zbigniew Cichoń, uzyskując ilość 77 459 głosów, z przewagą ponad 35 tysięcy głosów w stosunku do pokonanego kandydata z PO. Znaczący sukces uzyskała Dorota Arciszewska- Mielewczyk, chyba najbardziej zasłużona w PiS-ie w akcentowaniu racji polskich wobec Niemiec,. Jej elektorat wzrósł z 18 086 w 2011 r. do 25 054 w 2015 r. Ponownie weszła do Sejmu po czteroletniej przerwie patriotyczna działaczka Teresa Wargocka ( 8567 głosów w okręgu siedleckim). Po raz pierwszy weszła do Sejmu w okręgu rzeszowskim Krystyna Wróblewska. Patriotyczna,wielce wykształcona i znana społeczniczka, dyrektorka Podkarpackiego Centrum Edukacyjnego.. Warto dodać, że właśnie Krystyna Wróblewska zepchnęła w niebyt polityczny tak skompromitowanego prezesa klubu poselskiego PSL-u Jana Burego, uzyskując w decydującej rozgrywce o 54 głosy więcej od niego. Duży sukces osiągnął patriotyczny poseł z rzeszowskiego Kazimierz Gołojuch. Kandydujący z siódmego miejsca Gołojuch uzyskał czwartą ilość głosów. Jego elektorat wzrósł z z 12 311 głosów w 2011 roku do 19 118 w 2015 r.

W okręgu zielonogórskim po raz pierwszy wszedł do Sejmu patriotyczny socjolog prof. Jacek Kurzępa, wspierany przez bardzo dobrze dobrany zespół ekspertów. Uzyskał 5486 głosów.


Wielki sukces ‘Solidarnej Polski”

   Wybory 2015 r. przyniosły prawdziwie duży sukces posłów „Solidarnej Polski”. Pomimo umieszczenia ich na nieproporcjonalnie niskich miejscach osiągnęli znakomite wyniki,.
Szczególnie dobry wynik uzyskał Zbigniew Ziobro. W „Polska the Times” z 30 października 2015 komentowano „Ziobro wystartował do Sejmu z ostatniego 32 miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości Polityk dokonał czegoś praktycznie niemożliwego. Z tak niekomfortowej pozycji zdobył 67 238 głosów. To najlepszy wynik indywidualny spośród wszystkich kandydatów zarejestrowanych w wyborach do Sejmu w regionie. Przed Zbigniewem Ziobro nikt nie zanotował najlepszego wyniku w okręgu startując z ostatniego miejsca”. Dodajmy, że Zbigniew Ziobro uzyskał o niemal 25 tys. głosów więcej niż startujący z pierwszego miejsca na liście PO Schetyna i swój mandat zdobył nie w rodzinnym okręgu – w Krakowie, lecz gościnnie w okręgu 33 (Kielce).
Bardzo wielki sukces indywidualny uzyskał Arkadiusz Mularczyk w okręgu nowosądeckim. Choć był umieszczony dopiero na siódmym miejscu listy zdobył bezapelacyjnie pierwsze miejsce w swym okręgu wyborczym z 36 003 głosami.. Co więcej, zapewnił sobie niemal dwukrotnie większe poparcie wyborców niż inny znany poseł Piotr Naimski, umieszczony na pierwszym miejscu listy PiS-u (19 tys. głosów). (Wiadomo, że Mularczyk zamierza powrócić do PiS-u), Znakomity wynik wyborczy osiągnął rzecznik „Solidarnej Polski” Piotr Jaki. Kandydując z 3 miejsca listy PiS-u w Opolu osiągnął najlepszy wynik w swym regionie, zdobywając 29 923 głosy. Było to ok. trzy i pół raza lepiej od jego rezultatu w wyborach 2011 r., gdy zdobył 8911 głosów. Świetny wynik osiągnęła posłanka Beata Kempa – 29 677 głosów we Wrocławiu, z czwartego miejsca na liście przechodząc na drugie miejsce. Kempa znana jest z doskonałych polemicznych wystąpień w audycjach telewizyjnych , m.in. z T. Iwińskim i S. Niesiołowskim. Nigdy nie dała się też przekrzyczeć tak agresywnej M. Olejnik. Zdecydowany sukces wyborczy odniósł również Tadeusz Cymański, kandydujący w Gdańsku z 9 miejsca. Z wynikiem 13 126 głosów Cymański zajął 3 miejsce na liście wybranych posłów PIS-u. Cymański znany jest z bardzo dużej wrażliwości społecznej i krytyki liberalizmu gospodarczego.

  Mandat zdobyli również kandydujący z ósmego miejsca  Edward Siarka (13 953 głosów )., Tadeusz Woźniak 11 011 głosów Piotr Uruski 11 200 głosów i Michał Wójcik 7652 głosów..
W wyborach do Senatu bardzo duży sukces uzyskał Mieczysław Golba, osiągając w okręgu krośnieńskim jeden z kilku najlepszych wyników w Polsce (110 155 głosów.).. Zdeklasował drugą na liście kandydatkę (A. Zając z PSL-u ), wygrywając z nią z blisko 63-tysięczną przewagą. Zwycięstwo w wyborach do Senatu osiągnął również inny kandydat z „Solidarnej Polski” – Jacek Włosowicz z 69 115 głosów, wyprzedzając w kieleckim drugiego w wyborach kandydata z PSL o ponad 46 tysięcy głosów.

Sukcesy wyborcze polityków z „Solidarnej Polski”, które osiągnęli startując ze słabych miejsce, dowodzą, że wreszcie Polacy zaczynają myśleć i wybierają zamiast głosować tylko na jedynkę.

Wyborcze wyniki „Polski Razem”

  Stosunkowo mniej spektakularne były wyborcze efekty Polski Razem. Niewątpliwym dużym sukcesem był wynik Jarosława Gowina. Startując z ostatniego miejsca krakowskiej listy PiS-u ostatecznie zdobył drugie miejsce na tej liście ( za Małgorzatą Wassermann ) z 43 539 głosami . Stosunkowo słabszy od oczekiwanego wynik uzyskał dziennikarz Marek Zagórski. Startując z pierwszego miejsca listy PiS-u w siedleckim uzyskał czwarte miejsce z wynikiem 19 018 głosów. Z kolei Jacek Żalek uzyskał w Białymstoku 12 370 głosów. Do Sejmu weszli również Michał Cieślak w Kielcach ( 6331 głosów) Iwona Michałek w Toruniu i Artur Zasada w Zielonej Górze ( 5821 głosów). Do Sejmu weszło także dwóch posłów rekomendowanych przez Polskę Razem Duży sukces osiągnęła Polska Razem w wyborach do Senatu. Startujący z listy Polski Razem prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł osiągnął zdecydowane zwycięstwo na R. Giertychem w okręgu podwarszawskim(41( ,uzyskując 99875 głosów. Do Senatu weszło trzech członków Polski Razem: Adam Bielan (77 912 głosów w okręgu radomskim), Andrzej Stanisławek w okręgu lubelskim (67 708 głosów) i Andrzej Wojtyła, b. minister zdrowia w latach 1992-1993 , wiceminister zdrowia w latach 2005 -2006. (Uzyskał 43 068 głosów w Kaliszu). Do Senatu weszły również trzy osoby bezpartyjne ,rekomendowane przez Polskę Razem.

Artur Dmochowski komentował w „Gazecie Polskiej” z 28 października 2015 : „(…) fakt, że PiS nie posiada dużego marginesu głosów ponad absolutną większość, oznacza, ze wzrasta rola poszczególnych ugrupowań tworzących Zjednoczoną Prawicę, a de facto będących jej wewnętrznymi frakcjami. Bez nich bowiem sam PiS rządzić by po prostu nie mógł”.

Bez porównania słabsze były wyniki Prawicy Rzeczypospolitej Marka Jurka. Zdobyła ona tylko jeden mandat poselski ( Jan Klawiter w okręgu gdyńskim ) .Do Sejmu nie dostał się nawet tak znany polityk jak Marian Piłka, wice przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej. W rozmowach ze mną działacze tej partii uskarżali się na niedotrzymanie wobec nich umów ze strony PiS-u. Zamiast obiecanego 8 miejsca we wszystkich 41 okręgach dostali to miejsce tylko w kilkunastu okręgach.

Zwycięstwa kilku polityków, których kandydatury proponowałem w książce "Jak ratować Polskę”

  W wydanej w 2014 r. książce „Jak ratować Polskę” na stronach 43- 52 proponowałem znaczące rozszerzenie listy kandydatów PiS-u do parlamentu o przynajmniej kilkadziesiąt osób spoza tej partii :polityków, ekonomistów, działaczy społecznych, ludzi kultury i nauki. Cieszę się więc , że do nowego Sejmu i Senatu weszło szereg osób, które proponowałem do uwzględnienia na listach do Sejmu, tyle, że większość z nich weszła z listy „Kukiz 15”. Z listy PiS-u dostał się do Sejmu moim zdaniem najlepszy dziś parlamentarzysta z dziedziny gospodarki Janusz Szewczak W książce „Jak ratować Polskę" na s.45 pisałem: „W pierwszym rzędzie myślę tu o poszerzeniu listy kandydatów PiS-u o znawców spawy gospodarczych, dotąd w zbyt małym stopniu prezentowanych w Sejmie. Chodzi mi m.in. o znakomitego ekonomistę „Skoków” dr Janusza Szewczaka, doskonale wprowadzającego czytelników w sprawy gospodarki na łamach „Sieci”.(…)”. Na s. 50 cytowanej książki optowałem o wytypowanie na listę do parlamentu tak nonkonformistycznego historyka jak profesor Jan Żaryn. Cieszę się, że wszedł on z listy PiS-u do Senatu z jednym z najlepszych wyników wyborczych (119 870 głosów).Profesor Żaryn, konsekwentny obrońca prawdy historycznej , był jednym z czołowych moich sojuszników w walce przeciw oszczerstwom J.T.Grossa. Zawdzięczam mu zorganizowanie mego spotkania i godzinnej rozmowy z nieodżałowanym prezesem IPN-u Januszem Kurtyką, dosłownie na tydzień przed jego śmiercią w Smoleńsku. Myślę, że prof. Żaryn stanie się najlepszym rzecznikiem polskiej polityki historycznej i obrońca prawdy o Polsce w nowym Senacie, gdzie niestety znaleźli się też tacy deformatorzy prawdy jak Bogdan Borusewicz i Bogdan Klich i tak zafałszowująca prawdę o Sierpniu 1980 r. Henryka Krzywonos.

Na s.48 cytowanej książki pisałem:”Polecałbym również kandydaturę Janusza Sanockiego, b. działacza opozycyjnego w PRL-u, a później m.in. burmistrza Nysy, rzecznika radykalnych zmian w Polsce”. Cieszę się, że Sanocki wszedł do nowego Sejmu -jako kandydat z listy „Kukiz 15”. Na s. 51 pisałem : „:Myślę, że bardzo przydałoby się uzupełnienie listy do Parlamentu o ludzi odważnie i bezkompromisowo walczących przeciw patologiom wymiaru sprawiedliwości choćby takich, jak (…) Jerzy Jachnik, prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu z Bielska Białej, od lat występujący o radykalną naprawę polskiego sądownictwa”. Jachnik wszedł do Sejmu z listy „Kukiz 15”. Na s. 48 proponowałem: „Jakże przydałoby się dla odmłodzenia reprezentacji PiS-u w Parlamencie wzięcie na listy tej partii kilku wybitniejszych działaczy narodowych młodego pokolenia na czele z Robertem Winnickim i Krzysztofem Bosakiem, tak znanymi z dynamizmu i swady politycznej. Winnicki wszedł do nowego Sejmu z listy „Kukiz 15”.


Sukces narodowców

Wielki sukces mogą odnotować narodowcy, którzy po raz pierwszy weszli do Sejmu – z listy „Kukiz 15”. Obok prezesa Ruchu Narodowego Roberta Winnickiego do Sejmu z poparciem tego Ruchu weszli też: Adam Andruszkiewicz, Sylwester Chruszcz, Bartosz Jóźwiak (prezes UPR) Jakub Kulesza, Tomasz Rzymkowski, Jarosław Porwich i Anna Siarkowska. Przypomnijmy tu, że Sylwester Chruszcz, b. europoseł LPR, kierował tą partią po odejściu jej grabarza R. Giertycha. Dodajmy, że do Sejmu wszedł również popierany przez narodowców Marek Jakubiak, właściciel browaru, który był ofiarą nagonki za rzekomą homofobię.


Inne uwagi

  Swego rodzaju wyrazem, sprawiedliwości dziejowej jest fakt, ze wśród posłów z Wrocławia wybranych do nowego Sejmu jest tak zasłużony radykalny solidarnościowiec Kornel Morawiecki, a nie ma wśród nich zakłamanego intryganta ,i nienawistnika z Unii Wolności, kumpla Michnika i Kuronia – Władysława Frasyniuka.

Przeszedł Jan Filip Libicki, który na swym blogu chwalił się, że zablokował projekt wprowadzający bezpłatne leki dla seniorów oraz ubogich rencistów i emerytów, pobierających świadczenia poniżej 845 złotych....

Nowoczesna postawiła na… synów prezydentów miast. W Białymstoku mandat zdobył Krzysztof Truskolaski (syn prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego), a w Opolu – Witold Zembaczyński (syn byłego wieloletniego prezydenta Opola Ryszarda Zembaczyńskiego).


Kilka ważnych uwag na koniec

Niewątpliwie jest za mało dziennikarzy w sejmowej reprezentacji PiSu. Za wielki brak uważam to, że w czasie, gdy trzeba będzie podjąć wielki bój o przekształcania mediów, zwłaszcza telewizji publicznej i publicznego radia, w sejmowej reprezentacji PiS-u jest tak niewielu dziennikarzy. Można ich dosłownie policzyć na palcach jednej ręki :K. Czabański, J. Lichocka, B. Bubula, C. Ryszka, J. ( Sellin, który przed laty był dziennikarzem. Czy to wystarczy do forsowania zmian, m.in. tak potrzebnej ustawy medialnej na wzór Węgier Orbána ?

Podsumowując trzeba stwierdzić, że wybory 2015 r. są wielkim sukcesem PiS-u, stanowiącym świetne otwarcie dla ewentualnych przełomowych zmian. Będą one jednak bardzo ciężkie do osiągnięcia przy obecnym stanie zdewastowania tak wielu sfer życia przez rządy PO – dlatego tak potrzebne jest dokonanie gruntownego Bilansu Otwarcia. Zmiany te będą wymagać ogromnej odwagi zwłaszcza w sytuacji zmuszającej do koniecznego zderzenia z siłami dominującymi w UE (sprawy pakietu klimatycznego, nacisków w sprawie imigrantów, groźby korzystnego tylko dla koncernów traktatu TTIP miedzy USA a UE, presji na rzecz GMO, potencjalnych konfliktów z szefami UE w związku z planowanym opodatkowaniem banków i supermarketów). Bardzo wielkim zagrożeniem dla polski są rozmiary naszego zadłużenia , tak nieodpowiedzialnie powiększonego za rządów PO. Szczególnie niebezpieczny jest fakt, że wielka część naszych długów została wykupiona przez Niemcy, co grozi bardzo fatalnymi skutkami na przyszłość. Odpowiedzialny rząd patriotyczny powinien tym mocniej podnieść sprawę jakże wielkich odszkodowań niemieckich za zniszczenia wojenne, ciągle tak pomijaną. Sejm i Senat powinny zdecydowanie wykluczyć jakiekolwiek spełnienie bezpodstawnych roszczeń żydowskich. Na ich posiedzenia w tej sprawie powinny zaprosić naszego wielkiego przyjaciela , piętnującego tak mocno te roszczenia – prof. Normana Finkelsteina. Sprawa roszczeń jest tym ważniejszą, że grozi wybór na nowego prezydenta w USA Hillary Clinton, tak wielkiej rzeczniczki roszczeń wobec Polski. Powinniśmy przekonać działaczy polonijnych, aby kandydatom na nowego prezydenta USA postanowili jako warunek – negowanie roszczeń żydowskich wobec Polski. Generalnie zaś musi się zakończyć traktowanie po macoszemu Polonii. MSZ musi robić wszystko, co tylko możliwe dla wzmocnienie prestiżu Polonii. A przede wszystkim musi dokonać jak najszybszego oczyszczenia polskiej dyplomacji z zawalidrogów. Choćby takich jak obecny ambasador RP w USA Ryszard Schnepf, skrajny szkodnik i intrygant antypolonijny, czy inna szkodniczka - konsul RP w nowym Jorku Ewa Juńczyk –Ziomecka, skompromitowana promowaniem takich wrogów Polski jak J. T.Gross. .Za szczególnie trudną sprawę uważam naprawę tak katastrofalnego wymiaru sprawiedliwości, rzecz z którą największe trudności mają węgierscy reformatorzy. Pamiętajmy przy tym, że przeciwnicy reform, mimo przegranej , mają ciągle o wiele za duże wpływy w społeczeństwie (Platforma 23 proc. Polska Petru –ponad 8 proc, PSL, ponad 5 proc. Zjednoczona Lewica 6 i pół proc. ,Razem ponad 3 proc. Przeciwnicy zmian dominują w Trybunale Konstytucyjnym (jest w nim m.in. od 2012 r. tak skompromitowany Leon Kieres, przegrany w wyborach 2011 r.). Dominują również w Sądzie Najwyższym, NIK-u, urzędzie rzecznika praw obywatelskich, mediach, sadownictwie, służbach specjalnych, nie mówiąc o wciąż nie przeczyszczonej agenturze. Na dodatek mamy ciągle fatalną konstytucję, do której zmienienia potrzebna jest jednak większość konstytucyjna. Niewykluczone, że rozmiary barier stojących na drodze głębszych reform zmuszą prezydenta i rząd do przeprowadzenia przyspieszonych reform. Aby zapewnić w nich pełną większość konstytucyjną niezbędne jest jednak dużo szersze otwarcie do wszystkich sił patriotycznych w myśl zasady „Wszystkie ręce na pokład”, otwarcie, które tak mocno postulowałem w książce „Jak ratować Polskę” (ss.43- 52). Przedstawiałem tam kilkadziesiąt osób, których wejście na listy Pis-u byłoby gwarancją pełniejszego zwycięstwa (m.in,. J. Łopuszańskiego, C. Mecha, R. Szeremietiewa, J. Dobrosza, prof. T. Marczaka, W. Tomczaka ). Na szczęście mamy przed sobą wzór niezłomnej odwagi reform w postaci Węgier Orbána, które jakże warto naśladować, a które stały się znakomitym przykładem efektywności konsolidacji wszystkich sil patriotycznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz